reklama

Mamy z Irlandii!!

Tichonek-padlam po Twoim poscie! Usmialam sie jak dzika z tego Sprite! hahahaha....co do kapieli to oni gadaja glupoty...Mi tez przy Alu mowili,ze raz na tydzien ale ja nie moglam zdzierzyc smrodku zsiadlego mleka! Spocone mleko w kazdej faldzie...no thanks. Kapalam go wiec codziennie. Tymcia tez kapie codziennie. W doopie mam ich zalecenia. Pozatym dziecko tez czuje sie lepiej czysciutkie,lepiej spi i rutyna jakas sie wypracowuje. Tymek tez ma wysypke ale na brzuchu i klacie...podejrzewam alergie ale tutaj to nic sie nie dowiem.

Monia i Madbebe-kolejnych stu lat w milosci:)

A o mamuske z Cork pytalam bo Aaron chce zalatwic przeniesienie do Cork z pracy. Zle nam sie tu wiedzie...coraz gorzej. Mamy potrzebe nowego startu. Juz kiedys mielismy taki pomysli znow powrocil. W galway nie mamy przyszlosci...Pozatym do Cork wyprowadza sie w przyszlym tyg moja najblizsza psiapsiolka...ryczec mi sie chce bo kolejny przyjaciel odchodzi...czy wogole jest sens sie przywiazywac do ludzi na emigracji? czasem to przybija...Jedni wracaja do polski inni sie przenosza. Nic nie jest na stale.
 
reklama
No coś ty Miska żartujesz!!!:szok:
Cork??
Przeciez masz tutaj pełno znajomych, nas, pracę w polskiej szkole, ładny dom możliwości
Rozumiem, że masz dość czasami, jak każdy z nas ale zeby odrazu przeprowadzka, myslisz ze tam bedzie lepiej..?
 
witam wieczorowa pora :tak:
pauletta-to ja dziekuje za kawke:-)i mile towarzystwo,a Zuzia bidulka przez chlopcow sie nie wyspala i przez to ze sie zasiedzialam :zawstydzona/y::sorry: to sie z Nia troszke pomeczylas :sorry:ale dobrze, ze grzecznie po drzemce poszlaa spac. Moi zasneli w aucie jak wracalam i dopiero o 22 poszli spac :confused2:
wilwia-w Joyce byla promocja na pampersy jumbo pack za 10 e ale ja kupowalam w zeszlym tyg a teraz niewiem czy jeszcze jest, sprawdze jutro i dam znac ;-)
misia-wow az tak zle jest ze trzeba sie az do Cork przenosic?? a moze zmiana pracy :confused:nie dobrze sie dzieje, nie dobrze:shocked2:
milej nocki kobitki lece do wyrka bo padam na twarz :huh:
 
Witam:)
żeby nie padało,żeby nie padało....
Misia-krok rzeczywiście drastyczny,ale jesli macie tutaj jakiekolwiek perspektywy to pewnie-zawsze my mamy blizej;))))
Ja od 6tej nie śpię,ale to norma:)no i co-no i miłego dnia Dziewczynki:)
 
Witam sie i humorek dzis dobry, bo sloneczko Nas znow obudzilo, oby tylko zostalo!Dzien busy busy, wiec kawke dopijam i musze chate ogarnac zanim wyrusze z domu, bo normalnie mam juz syf :-D

misia Mam nadzieje, ze jednak zostaniecie tutaj, przykro bedzie kolejna osobe "zegnac", najpierw Ania, teraz Wy... Ale powiem Ci, ze rozumiem Twoje odczucia teraz, bo kazdy z Nas ma czasem potrzebe wyrwania sie, potrzebe zmiany!I czasem to wychodzi na lepsze!Nowe pomysly, nowe otoczenie, nowe zycie...A nie ciagle w tym samym punkcie i nic nie idzie do przodu. Oj wiem wiem. Przykro mi, ze Twoja psiapsiola sie wyprowadza, ale to nie znaczy, ze nie znajdziesz tu innej bratniej duszyczki do zwierzen. Kandydatek masz tu mnostwo :-D Domek masz super, A ma prace, Galway pewnie znasz jak wlasna kieszen....chociaz to porownanie sie u mnie nie sprawdza, bo ja nigdy nie wiem, co mam w kieszeniach :-D W kazdym razie robcie jak uwazacie, ze bedzie dla Was najlepiej!Nie patrz na innych. To ogromna decyzja, wiec wazne jest tylko Wasze dobro. No nie wiem...powodzenia w podjeciu wlasciwej decyzji!
 
Witam.A pogoda zapowiada sie słonecznie:-),wreście.Dziś mnie pranie czeka.
Moniadan, Madbebe dużo szczęścia Wam życze i miłości.

Lubiczanko wizyta u GP oki.wszystko w porzadeczku,mały już jest główka w dół,ciśnienie oki.i mocz.:tak:
Wczoraj z mężusiem byłam u Ani83 w odwiedzinkach,malutka Lenka jest śliczna.Trzymałam nawet na rączkach ja chwilke:-)słodziutka jest.
MIŁEGO DZIONKA.
 
Ostatnia edycja:
Ciao!

Moniadan-mozliwosci ??? A jakie ja moja droga mam mozliwosci w GALWAY?? To miasto schodzi napsy...w kazdych wiadomosciach mowia,ze tu sie najgorzej dzieje. Pracy nie ma...biednie sie robi naokolo.
Temat przeprowadzki byl 2 lata temu i wtedy wlasnie zostalismy ze wzgledu na znajomych. Teraz czas zaczac myslec o rodzinie...o wlasnie mozliwosciach. Aaron tkwi w miejscu, atmosfera w sklepie kijowa,a ma mozliwosci transferu wiec why not? Cork jest tylko godzine drogi od jego rodzicow, w Cork mieszka jego siostra. Jest tam tez POlska Szkola wiec moze dostane tak prace. A ja uwielbiam Cork,to jest duze i moderne miasto,za czym wciaz tesknie,mimo,ze mieszkam w Galway prawie 6 lat. Dalej nie widze tu swojej przyszlosci,brakuje mi szumu miasta. Tu nie ma nic do roboty...nie ma gdzie z dziecmi sie wybrac. Zobaczymy jeszcze jak to bedzie bo najpierw A musi zalatwic transfer,ale jesli sie uda to nie bedziemy sie zastanawiac.
 
Misia-o tym samym Cork mówimy?Nie no niby jest to 2gie miasto Irlandii,ale jeśli porównywać do Poznania czy Wrocławia(chociażby)to się nie umywa:/Ale tak generalnie to ja też lubię Cork:)))
Gliwa-dobrze,że wszystko w porządku:)
A ja dziś w super valu odebrałam taki kartonik dla mamy-wiecie taka mini wyprawka i...jakże miłe zaskoczenie-pełno fajnych gadżetów typu kremy(sudocrem,oilatum),chusteczki JB-nie te malutkie,ale 64szt,witaminy Aptamil dla ciężarnej,żelazo w kropelkach,plecak,cath colour-też nie szt a normalne opakowanie,cif antybacterial,płyn do prania i płyn do płukania-REWELACJA!!!Tak więc jeśli któraś Mamusia ma takowy voucher(mi np w szpitalu dali razem z innymi info dotyczącymi ciąży) to wykorzystajcie-warto!!!Zwłaszcza,że za free:)))))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry