reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Anineczko ano drze się jak stare prześcieradło jak go do łóżeczka odkładam na drzemkę:baffled:I tak się drze,drze i w kóncu zasypia:baffled:A ja nieugięta choć strasznie mi go szkoda:sorry2:Ale musze go uczyć łóżeczka bo on chce tylko w leżaczku drzemać...Nie ma,nie ma,won do wyra:-D
baby_55 chyba u nas nie ma nikoogo z Clondalkin,po torta tam raz jechałam ino:-DAle bardzo daleko od Ciebie nie mieszkam,też jakieś 25-30 minut drogi:tak:
Będziesz pewnie w Swords lądować jak przylecisz z Polski,czyli prawie mi pod oknem;-):-D
 
anineczko ale Niki nie drze papy z bólu tylko ziewa znudzona :sorry2::-D a ze zmywarka nie strasze kochana- fakty stwierdzam. Pleśń to pleść - zawsze bedzie waniało:dry: juz zacznij szantażować lanlorda :-p

Tichonek jak mozesz tak być nieugiętą kiedy ten slodziak tak płacze- straszna TY :cool2:
 
mój młody nie śpi w ogóle w łóżeczku :baffled: w dzień w wózku, bujaczku albo w chuście a w nocy u nas w łóżku, próbowałam go chociaż na noc nauczyć łóżeczka ale co godz się budził a u nas śpi długo no i łatwiej mi go karmić bo tylko daję pierś i śpię dalej :-D więc w sumie to mi to na rękę :tak:

to nie tak daleko mieszkacie :) zawsze to bliżej niż z Polski :-D
 
Lubiczanko autko padło??? A to pech :wściekła/y::wściekła/y: Oby szybko wróciło do stanu używalności.


AsieńkoR a to dobrze,bo przez moment zastanawiałam się,że puściłam Antka bez kwiatka dla nauczyciela.
A tutaj jest takie święto ?


Margaritta no lista żalu do landlorda się wydłużyła w tym momencie.Na hydraulika czekamy już 8 tygodni...szkoda gadac,dlaczego Ci landlordzi są tacy idealni w momencie wynajmu...a już wiem,bo dostał do łapy rent+depozyt :angry:

Tichonku oj nieugięta jesteś faktycznie.Ale moje to spały w leżaczkach w dzień,na noc tylko siup do łóżeczka.I o dziwo było im wygodnie :dry:
 
O, witaj baby :-)

Tichonku to Ci powiem, ze masz babo ;-) zaciecie. Moja tez spi w nocy u nas w lozku, w dzien w bujaku i serca nadal nie mam Jej wyganiac ani uczyc spac u sibeie w lozeczku :-( No, jak zaczayna plakac to serce sie kreaje i Ja zabieram i przytulam i tak w kolo Macieju...

anineczko to sobie wyobraz, u nas na chatce nawet czajnika, ani tosteru (sic!) nie bylo :szok: :tak: Taka zmywarka to pewnie duzy szok by byl dla mnie :-D

Ooo, zmiatam, moja Niunka robi dwudniowa kupe... az strach zagladac :-D
 
Wieczorem u nas nie ma problemu ze spaniem:no:Matt zjada kaszkę i pada bez żadnego usypiania,albo zasypia w trakcie jedzenia albo odkładamy go do łóżeczka,włączamy pozytywkę,zasypia bez szemrania i śpi całą noc:-)A w dzień najchętniej spałby w leżaczku ale on już jest taki duży,ciężki,że raczej niedługo mu jeszcze ten leżaczek posłuży więc wolę go już teraz przyzwyczajać do spania w łóżeczku bo co ja potem zrobię jak nagle leżaczka braknie?:eek:Poza tym nie uśmiecha mi się gdziekolwiek z nim pojechać i targać ze sobą leżaczek wszędzie:no:
W dzisiejszym newsletterze ze szkoły napisane jest,że kilkoro dzieci miało wszy
:baffled:Zajebiście:wściekła/y:Muszę Radka codziennie sprawdzać:baffled:
 
Ostatnia edycja:
Dranissimo witaj i tutaj ;-) nadszedł czas by tu zawitać :tak: w końcu za półtora tyg. będę już wśród Was :)

Tichonek ja na takie okazje mam chustę :) mobilne spanko ;-)
 
Ostatnia edycja:
No i tylko kuchnia została.. ale to dopiero jak jakiś obiad ukręcę to ogarnę ją całą...
Kiedyś jak będę bogata to będę miała panią do sprzątania
:-D:-D

Ania, mój też mi pomaga w sprzątaniu - wyjście nie ma
;-). Ale i tak mimo wszystko nie chce mi się sprzątać "mojej części".:baffled:

Margaritta, no już się ruszyłam, baaa nawet sałatke jeszcze ukręciłam jakąś;-)

Lubiczanka, oj Ty to masz ostatnio z tym autkiem
:sorry2:... W jakieś opozycji jest normalnie, diabelskie nasienie :szok:

Baby, nie znam nikogo z Twych okolic. Ja z Crumlina.

Anineczka, ooo dobrze że grzybach wspomniałaś. Trza się do mamuśki uśmiechnąć by wysłała troche, bo ja to prędzej w lesie potknę się o jakoś niż znajdę, że nie wspomnę o tym że tylko muchomora rozpoznaję
:cool2:
A ze zmywarką nie pomogę bo nigdy nie miałam i się nie znam. Za to miałam problem z pralką.. mimo iż ciuchy wyprane były waliły jak z gnojówki:baffled:
O których ciasteczkach piszesz? Zapodaj linka, może się skuszę ;-)

Gliwa, a to ja nie wiedziałam że mieszkacie z rodzinką na spółkę... Nie wiem dlaczego ale myślałam że Wy sami sobie mieszkacie
:nerd:

Tichonku miałam identyko problem z Marcelem! Na noc nie było problemu, podobnie jak Twój usypiał przy butelce albo grzecznie przy pozytywce. Za to w ciągu dnia tylko w bujaczku... Strach w oczy zajrzał w momencie jak zbliżał sie termin wylotu do Polski (na chrzciny, na święta).. Oj ciężko było bo z początku ryczał jak głupi, za nic nie chciał spać w łóżeczku, dobrze że mężowy pracuje wieczorami to pomógł nam wszystkim przetrwać kryzys. Tak więc kochana wytrwałości życzę. Dzieci to bardzo plastyczny materiał, da się je urobić na swoją stronę, tylko że troche czasu potrzeba i...zatyczki do uszu.
:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry