reklama

Mamy z Irlandii!!

Anineczko ja też zawsze te ciacha kupuję,już na początku października są:tak:W ogóle z tej firmy są pyszne rzeczy a najbardziej lubię struclę naładowaną bakaliami i z marcepanem w środku,obłędnie smakuje:-pZe 4 razy przed świętami ją dokupujemy bo ciągle zjadamy:-DW tym roku nie kupiłam bo nie będzie się P obżerał jak ja nie mogę:-p:-D:-DNa święta sobie pozwolę,oj pozwolę:-D
favorina.jpg
 
reklama
Renni zdrówka i oby nie trzeba było antybiotyku podawać
Tichonek, anineczka nigdy nie kupowałam tych ciastek, może spróbuje
Ewelcia Aureli nie ma bo pewnie doleciała teściowa:-D

Dół zakopuje myśleniem o świętach, bo bez zapowiedzi lecimy do Polski. To będą pierwsze święta Zuzi i od razu z dziadkami. Aż nie moge doczekać się ich min jak nas zobaczą w drzwiach, a Zuźka ma czapeczke mikołaja na tę okazję.
 
Ewelcia bierz kawusie w termos i leć do Lidla.:cool2: Okna nie zająć nie uciekną :-D

Asienka, no ja nie chce krakać, ale co zrobisz jak lotnisko będzie zasypane i samoloty nie będą startować/lądować?
Mnie właśnie ta obawa powstrzymuje sukcesywnie przed lotem na święta do Polski, a chciałabym bardzo! Moi dziadkowie będą obchodzić 50-lecie ślubu. Już nie chodzi nawet o cene biletów (bo na taką okazję człek by odżulował) ale nie wyobrażam sobie koczować na lotnisku, albo lądować nie wiadomo w jakim państwie...
 
Ewelcia do okien męża zagoń. Mój P w sobote pomył nasze okna. Nawet nie musiałam nalegać, wspomniałam tylko, że przydałoby się umyć a on do mnie "to przyszykuj wszystko to pomyje". Więc wszystko szybko mu dałam co by się nie rozmyślił.

Asienka, no ja nie chce krakać, ale co zrobisz jak lotnisko będzie zasypane i samoloty nie będą startować/lądować?
Mnie właśnie ta obawa powstrzymuje sukcesywnie przed lotem na święta do Polski, a chciałabym bardzo! Moi dziadkowie będą obchodzić 50-lecie ślubu. Już nie chodzi nawet o cene biletów (bo na taką okazję człek by odżulował) ale nie wyobrażam sobie koczować na lotnisku, albo lądować nie wiadomo w jakim państwie...

No też się tego boje ale P mowi, że trzeba być dobrej myśli a nie widzieć wszystko w ciemnych barwach. I tego staram się trzymać.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
A pamiętacie jak w zeszłym roku ja leciałam na święta do Polski?:szok:Mieliśmy bilety na 22 grudnia a 21-szego po południu całe lotnisko zamknęli i wszystkie loty odwołali:szok:Już miałam wizję świąt przy pustej lodówce:-D22-giego mieliśmy lot około 16-tej chyba i od rana siedziałam na stonie Dublin airport i sprawdzałam co się dzieje:szok:Odśnieżyli i zaczęli puszczać loty.My polecialiśmy,wylądowałam w Krakowie,dzwonię do koleżanki a ta mówi,że znów lotnisko zamknęli:szok:Normalnie fuks jak nie wiem,się wbiliśmy dokładnie w ten jedyny dzień,w którym były loty,ufff...:-D
 
anineczko uwielbiam te ciastka :cool2: mmmmarzenie- zalegaj kochana zalegaj :tak:

Tichonek pamietam ten dzien jak dziś a tu za pasem kolejne świeta:baffled: szok jak to zleciało. Serio dobra ta strucla? bedzie wypróbowana w tym roku:tak: a Mati jaki pultaśny :-D fajny taki- wyrosnie :tak: chyba:dry::-D Radek powaznieje z e zdjecia na zdjecie - rosnie mi ten zięciu rośnie:cool2:


renni oj tam oj tam- dzięki :zawstydzona/y:

barmanko
daleko masz do Lidla? pogoda calkiem całkiem więc... a apropos pralki Twej- mogę wiedzieć jak pozbylas sie owej gnojówki- nie mów ze pralke zmienialaś :confused:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry