Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ale w sumie nie mówiłaś ,ze kochasz ..możesz powtórzyć?
trza chyba
no i mialam tez Ci pisać, ze groty z santą.. hmm-kolejak jak stąd do PL - w takim blanczu np. A w tamtym roku bodajże byłam z Tichonkową znaczy całymi rodzinami się wybraliśmy do groty w Botaniku..omg - stalismy chyba z godzine, nie musze dodawać jaka Niki byla zadowolona, po czym u "celu" oprócz "ho ho ho" doataliśmy po "zdechłym" kwiatku w doniczce
mikroskopijnym
w kazym razie- niekoniecznie mnie te groty "rajcują". Sorry,ze dopiero się wypowiadam,ale jakoś mi "zeszło" w czasie
A Ty hał ar u? lepi CI?

nie no zartuje- nie fochnij sie czasem. Niech chlopak zaszaleje w Smycie teraz ;-)
zycząc Ci mnóstwa sił i cierpliwości
w sumie się cieszę , ze im sie spodobało,ale nie sądziłam, ze tatko mój się "rozklei"...widac ,że tęsknota doskwiara im ...
ale to i tak najrozsadniejsza przeprowadzka ever.Zawsze pakowalismy i przewozilismy wszystko na hura,a potem walka,bo nie ma gdzie sie ruszyc. Tak,jak teraz, zdecydowanie lepiej..
;-)



Więc jutro tylko obiad zrobić, z małą sie pobawić a wieczorem zrelaksować się potem wyspać i w czwartek przed poludniem sąsiadka nas powiezie.
Cały dzień jęcząca, stękająca, co chwile popłakiwała. Wszystkie zabawki po salonie porozrzucane bo każda tylko na 5 minut. A najgorsze to to, że ja chcąc ja uspokoić tulałam, głaskałam, lulalam a ona w podziękowaniu po buzi mnie biła lub drapała i jeszcze sie przy tym cieszyła
. Widze, że rosnie na małą łobuzicę.