reklama

Mamy z Irlandii!!

hej Wam
no i o!Młoda pospała w nocy,że hej-poszłam robić lodziki(:-))i ryk...i tak do 22giej...i powrót do praktyk wstajemy co godzinę...choć nie-pierwszy raz o 23.44 się obudziła.50minut przy cycu,40minut spania i tak do rana-co to Dziewczę jakąś klepsydrę ma wbudowaną czy co???
Margaritta-Kocham Cie,kocham:)))))
AsieńkoM-mnie przy pakowaniu też lepiej szerokim łukiem omijać;)
Anineczko-a Młody postanowił poczekać do 2012;))))))))
Tichonek-o zgrozo...już ja siebie bez neta widzę-taaaaa:/
Kamcia-a w totka gracie?Gratki Oliemu:)
Dziś Dawdek miał w szkole coś w rodzaju"wieczór kolęd"...nie można nazwać tego show.ale super było:)
 
reklama
Lubiczanko gramy w lotka ale narazie nic:/ Oj biedna to sobie nie pospałaś:/
U mnie gołąbki się już gotują, obiad też więc chwilę posiedzę i dalej do akcjii:)

Tichonku my też mamy UPC i coś nam wolniej śmiga ostatnio:/
 
Anineczko no takie bardzo luźne, wisiały na mnie, ja noszę 8 zwykle, spodnie tylko w tyłku za duże, znaczy spadają, bo chyba na powyżej 64 w pasie:-p, wiem, wiem chudzina ze mnie:confused2:
 
Anineczko,czuje sie dobrze-dziekuje ze pytasz:)..tylko w poniedzialek popoludniu mnie cos zlapalo..lumbago jakies czy cus,ale na szczescie przeszlo:-)no to dalej czekamy na Jeremiaszka:-):tak:.
AsienkoM juz widze mine Twojej mamy,jak stoicie w drzwiach:-D:-D..
Tichonku oj to lipa ,ze wy znow bez neta:sorry:,my tez mamy w UPS i dziala bez zarzutu;-)oby wam szybko naprawili
Lubiczanko a juz myslalam ze mala dala Ci pospac:(
Kamcia ale masz szczescie,wcale sie nie dziwie ze Oli szczesliwy

bylam z Szymkiem u znajomej,nie dawno wrocilismy,mlody zjadl obiad i sie bawi,a mnie len dopadl:baffled:
 
Anineczko no takie bardzo luźne, wisiały na mnie, ja noszę 8 zwykle, spodnie tylko w tyłku za duże, znaczy spadają, bo chyba na powyżej 64 w pasie:-p, wiem, wiem chudzina ze mnie:confused2:

chudzina????tożto mało powiedziane!!!!!!
Kamcia-i co potem z gołąbkami?mrozisz?
bo ja tak czytam ile już macie porobione i az mi wstyd,że ja wsio na ostatnią chwilę zostawiam-ale ja świeżusie wolę:zawstydzona/y:

a jakie macie prezenty dla Połówki???????????????
 
Lubiczanko hihi, co poradzę, że mam dobrą przemianę materii:-D:-D:-D, mój M dostał już swój prezent:):) nową piżamę;-). Ja pierogi i rybkę mam w tym roku do zrobienia, resztę robią szwagierki, więc czekam do soboty, no chyba, że sernik upiekę, ale jeszcze nie wiem:):), czyli nie jesteś sama:) ja też wolę świeżusie
 
Witam
Asienko Ty chudzinko,:szok:
Lubiczanko to podziwiam ze zostawiasz wszystko na ostatniá chwile, ja to bym sie nie wyrobila,szczegolnie z takim ilosciami jakie mi wychodzá:-D W polsce z mama i siostra tez robilysmy wszystko w dzien wigili ale to 3 baby w kuchni jedna chwycila jedno druga drugie i trzecia trzecie. A tu pomocy nie mam wiec te najbardziej czasochloone potrawy robie wczesniej. Ale karpika lubie swiezego prosto z patelni.:rofl2:noooo dzis musze poszukac przepisy na serniczek i makowca jakiegos.

A prezentu dla M to jeszcze nie mam, wogole pomyslu nie mam,jutro ide do Tesco moze mi cos w oko wpadnie:confused2:,za to mam juz prezenty dla Olivy udalo mi sie pojechac do smytha jak ona byla w przedszkolu i to co jej sie marzy kupilam.
 
Lubiczanko gołąbki część będzie w lodówce nic sie im nie stanie, a reszte zamroże , tak samo zrobiłam z krokietami, bigos się gotuje kilka dni i go póżniej zagotuje w słoikach i do lodówki. Pierogi zrobie jutro chyba i też zamroże, nie lubie tak na ostatnią chwilę. Tym bardziej że mama w piątek przyjeżdża więc nie chce tracić czasu na stanie przy garach:/ A rok temu też tak zrobiłam i dzięki temu miałam co jeść w Wigilie bo przez tydzień wody nie miałam. Więc jakbym robiła na ostatnią chwilę to bym nic nie miała:))) A tak to wszystko odmroziłam i miałam wystarczająco wody na ugotowanie pierogów i kompotu. Ale w tym roku mam baniaki wody w razie W....

Ok odebraliśmy nagrode z Olim no i jedziemy do Smytha dziecko chce zaszaleć:)))
 
witam

My też nic nie mamy na święta,jakiś tam bigos zamrożony i kilka pierogów.Nie wiem czy będziemy szalec w te święta z kucharzeniem.M ma dużo pracy,a ja nie będę stała przy garach :confused2::sorry:

Uprzejmie donoszę,że skarpety anypoślizgowe czy tam kapcio-skarpety są w Bootsie w promocji z 8.50 na 5.66.Kolorki ładne,nie takie jak na zdjęciu tutaj:
Mini Club Boys Toy Soldier Slipper Socks - Boots
Kupiłam chłopakom i są zadowoleni :tak:

Kamcia myślisz,że ściśnie trzaskający mróz w tym roku? W sumie to ten brak śniegu i mrozu ma jakieś plusy,chociaż woda nam nie zamarznie tak jak w zeszłym roku ;-)

Też nie mam pomysłu na prezent dla M,zastanawiam się nad tą szczoteczką elektryczną co o niej pisałam,no ale jeszcze nie wiem...

Kasiuleczko a o czym marzyła Olivka?

Mój M nie lubi spac w piżamach,tak więc odpada :confused2:

Lubiczanko myślałam,że młoda da pospac,a tutaj..oby tylko się nie przyzwyczaiła do nocnych szaleństw :eek:
A jak Jeremy zechce przeczekac święta w brzuchu to nogi będę zaciskała by wytrzymał do 1 stycznia.Wtedy będzie najstarszy w klasie,a nie najmłodszy :eek:

Antek ma jutro rano w szkole imprezkę świąteczną,mam nadzieje,że pójdę i będę podziwiała.A po 11:30 koniec szkoły i laba aż do 9 stycznia :tak:

A jaki ty Lubiczanko masz prezent dla J? nie wygadam się,promise :-D
 
reklama
Anineczko-no własnie z tym prezentem jest problem....tzn zamówiłam tablecika dla niego,ale obawaim się,że nie dojdzie:((((właściwie laptop,z którego od tygodnia piszę miał być naszym prezentem,ale co?Teraz pod choinką nic mam nie dawać?eh....A Jerry się wypiął na świat i czeka:))))
Asieńko-No przemianę materii masz godną pozazdroszczenia:))))
Kamcia-no w sumie racja,ale ja i tak wolę świeżusie;)))))
Kasiuleczko-no ja będe miała dwa dni z życia wyjęte,ale co cieplusie z"garnka"to nie to samo co odmrażane...zwłaszcza,że ja chyba mrozić nie potrafię,bo zawsze takie"kryształki"lodu mam:((((ale co roku daję radę,wiec i w tym jakos podołam;))))
Jutro musze iśc do tesco po ten gar,który kupuje się z kuponami-uzbierałam sobie dychę i przed Świętami jak znalazł:)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry