Tichonek
Mamusia Radusia i Matusia
Tak,mamy neta z UPC i (kiedy jest:/)śmiga jak ta lala.Tylko,że kable są w studzience koło domu i chyba są źle zabezpieczone bo jak tylko trochę popada to net szlag trafia.Koleś jak był ostatnio to mówił,że wszystkiemu winna ta studzienka ...Co z tego jak naprawił na chwilę tylko i zaś nie ma :/
Jedyne pocieszenie,że ma być naprawa w piątek więc będzie net na święta
Szkoda tylko,że jutrzejszy wieczór bez męża i bez okna na świat
Anineczko chyba jednak dzidziuś chce być prezentem świątecznym
Albo i noworocznym:/
Lubiczanko biedna ta Twoja Misia...Ty zresztą też...Matt marudny trochę w ciągu dnia,śpi szybko,krótko i intensywnie,że muszę wszystko wtedy w biegu robić ale daje się wyspać w nocy więc nie narzekam...Jednak jak się człowiek wyśpi to mu dzień nie straszny...Na prawdę szczerze współczuję.
U mnie też jutro i Radek i P ostatni dzień poza domem a od piątku wolne
P 2-giego a Radek 9-tego kończą labę
Jedyne pocieszenie,że ma być naprawa w piątek więc będzie net na święta
Szkoda tylko,że jutrzejszy wieczór bez męża i bez okna na świat
Anineczko chyba jednak dzidziuś chce być prezentem świątecznym
Lubiczanko biedna ta Twoja Misia...Ty zresztą też...Matt marudny trochę w ciągu dnia,śpi szybko,krótko i intensywnie,że muszę wszystko wtedy w biegu robić ale daje się wyspać w nocy więc nie narzekam...Jednak jak się człowiek wyśpi to mu dzień nie straszny...Na prawdę szczerze współczuję.
U mnie też jutro i Radek i P ostatni dzień poza domem a od piątku wolne
P 2-giego a Radek 9-tego kończą labę
W sensie kurczak był z lodówki, data ok a mimo tego mieliśmy rewolucję kiblową w domu. Homo nie wiadomo jak to było przechowywane czy przewożone zanim trafiło do lodówek w sklepie
jak mi kapusta nie "usiądzie" to nie wiem gdzie mięso włożę, chyba na dwa garnki będę musiała gotować
boszzzz czy ja się kiedykolwiek naucze gotować w małych ilościach?

Do centrum w weekend już nie pojadę, mam nauczkę z tego roku 


tjaaa chyba jak miałam z 10 lat 


