anineczka
królowa mrówek :P
Barmanko już wysłałam
;-)
Biola Antek miał problem z uszami i migdałami od małego cycka takiego,tak więc kartotekę u lekarza miał jak księga
Już jako 2 latek kwalifikował się w Polsce do zabiegu wycinania migdałów,tylko był za mały na zabieg.Jakoś go podleczyli tam i na jakiś czas był spokój.
Żadnego wymazu nam nie robili.Po prostu co wizyta u lekarza to migdały właśnie takie jak śliwki,uszy przy okazji zawalone.A chorowac potrafił co miesiąc na te migdały.Z tego co pamiętam to czekaliśmy na odpowiedni wiek Antka i w sumie lekarz sam nam zaproponował,nasz GP.Ale najpierw wysłał nas do specjalisty w szpitalu w Tullamore bo tam mamy najbliżej otolaryngologa.I on stwierdził,że konieczna operacja bo nawet jak poszliśmy na wizytę ze zdrowym dzieckiem to miał zajęte migdały.Nie powiem,na konsultację czekaliśmy chyba ze 4 miesiące albo i więcej
A później kilka miesięcy na zabieg w szpitalu w Dublinie.Po zabiegu 2 tygodnie było koszmaru,ryk i zarwane nocki,ale z perspektywy czasu nie żałuję.
;-)Biola Antek miał problem z uszami i migdałami od małego cycka takiego,tak więc kartotekę u lekarza miał jak księga

Już jako 2 latek kwalifikował się w Polsce do zabiegu wycinania migdałów,tylko był za mały na zabieg.Jakoś go podleczyli tam i na jakiś czas był spokój.
Żadnego wymazu nam nie robili.Po prostu co wizyta u lekarza to migdały właśnie takie jak śliwki,uszy przy okazji zawalone.A chorowac potrafił co miesiąc na te migdały.Z tego co pamiętam to czekaliśmy na odpowiedni wiek Antka i w sumie lekarz sam nam zaproponował,nasz GP.Ale najpierw wysłał nas do specjalisty w szpitalu w Tullamore bo tam mamy najbliżej otolaryngologa.I on stwierdził,że konieczna operacja bo nawet jak poszliśmy na wizytę ze zdrowym dzieckiem to miał zajęte migdały.Nie powiem,na konsultację czekaliśmy chyba ze 4 miesiące albo i więcej

A później kilka miesięcy na zabieg w szpitalu w Dublinie.Po zabiegu 2 tygodnie było koszmaru,ryk i zarwane nocki,ale z perspektywy czasu nie żałuję.


:-)

