reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
hejka:-)

anineczka-wow dobrze,ze Ci tak migiem ten porod poszedl,bo tak bez znieczulenia:szok:a synus mmmmmmm slodziaczek malusi:-)
lubiczanko-tez mysle, ze to tylko zwichniecie,ale badz co badz na pewno boli:-(No i dobrze,ze Was ten wirus szybko opuscil;-)
Gaston-ale sie ostatnio rozpisujesz;-)jak u Was powrociliscie do zdrowia??oby:tak:
Gosia-gratki dla malego,teraz to Ci sie zacznie:-D:-D
madbebe-z braku laku czytam wszystko co mi w rece wpadnie:-D:-Dchociaz ostatnio na kryminaly mnie wzielo:tak:ale wszystkiego rodzaju ksiazki mile widziane:-)
 
Witam się:-)
Nogi mi dziś w d**ę włażą,ale pocztę zaliczyłam.Teściowa mini gift na imieninki przysłała:tak:
Anineczko ależ Jeremy jest słodki:-)Cudeńko śliczne,ja już nie pamiętam kiedy Matt taki był,masakra jak ten czas leci:eek:A poród miałaś ekspresowy;-)Czego o anestezjologu nie można powiedziec:-D
Lubiczanko jak Dawid?
 
Lubiczanko jak tam synus sie czuje,oby to nic poważnego.
Tichonku to fajnie ze tesciowa Ci zrobila prezencik.:tak:No to razem obchodzimy imieninki:-)
Dzis dzionek jakos szybko mi mija,M juz w domciu.Własnie wcinamy obiadzik.Igorek śpi,pozniej wybieramy sie do Tesco oblukać :-):tak:
Miłego popołudnia.
 
wróciliśmy:/zaliczyłam szpital u nas,skierowali do Clonmel a stamtąd na poniedziałek mamy skierowanie do Waterford:/w domku wylądowaliśmy z usztywnieniem na nodze i z kulami:/z tego co rozumiałam(a podpalony tak stękał tą angielszczyzną,że sami Irole mieli kłopot ze zrozumieniem go)to jakaś kość się przemieściła:/i o...przepraszam,że nie komentuję,ale właściwie pół godzinki temu wróciliśmy i każdy chce...JEŚĆ!!!!!tymczasem moje drogie-jeszcze tu wróce;)))))
 
Anineczko słodziutki ten Wasz skarb, do schrupania.

Ewelcia ja dziś moje po 5 razy ubierałam. Też ciągle by tyłki pokazywały.:realmad: Oby im tak tylko nie zostało:eek:

Lubiczanko
zdrówka dla syna. Nie zazdroszczę przemieszczania po szpitalach:(
 
witajcie

Asieńka M - Alinka tez była tak ułożona, że nie dała się podglądnąć, ale lekarka przynajmniej próbowała zobaczyć, a ten... ale co tam, najważniejsze, żeby było wszystko OK, płeć jest mniej istotna, co zmajstrowaliśmy, to jest i już się nie zmieni.

lubiczanka - no jak nie urok, to... co innego, ciągle coś, trzymaj się dzielna Matko dzieciom,

Byłam dzisiaj z Alinką na nieco przedawnionym bilansie na 3,5 roku, wszystko OK, młoda wysoka, zaskoczyło mnie tylko pytanie czy ssie jeszcze smoczka??? ale fakt, czasami widuje się jeszcze takie duże dzieci ze smokiem, więc nie powinnam być zdziwiona.

Zdrówka wszystkim chorowitkom życzę.

Barmanka - żyjesz???????? jak sie czujesz?????

Anineczka - synio - miodzio!!! śliczny!! zazdroszczę, że już możesz go sobie przytulkać...
 
Byłam dzisiaj z Alinką na nieco przedawnionym bilansie na 3,5 roku, wszystko OK, młoda wysoka, zaskoczyło mnie tylko pytanie czy ssie jeszcze smoczka??? ale fakt, czasami widuje się jeszcze takie duże dzieci ze smokiem, więc nie powinnam być zdziwiona.

dla mnie to też niepojęte, ale u irl dzieciaków to normalne, ze jeszcze ze smokami chodzą!! masakra

aaa no i nie popisze. mam dwojke dzieciaków chorych w domu - czyt. dziecko+mąż :-D istny koszmar i mam ich dzisiaj już dosyć.
a w niedziele lecimy do Pl:/
 
reklama
Katrina no tak, najważniejsze, że wszystko oki z dzieciątkiem,
Lubiczanka to maraton po szpitalach
Barmanka no własnie żyjesz?? jak tam choroby wreszcie odpuściły,
GosiaB zdrówka dla Twoich chorowitków

Oto kilka zdjęć, na pierwszym Zuzia z moimi rodzicami:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry