Tabasia
Podwojna marcowka :)
Czesc Kobietki :-)
Fajnie, ze tyle piszecie, bo kazda nawet ta najmniejsza rada mi sie teraz przyda ;-)
Co do lekow przeciwbolowych, to ja tez bardzo rzadko zazywam, jak glowa bardzo boli to juz w ostatecznosci...
Ale epidural wezme, szczegolnie po opiniach kilku z Was
Wiem, ze porod jest do przezycia, a bol sie szybko zapomina jak juz nasza wyczekana kruszynka lezy na brzuszku, ale... ja nadal wyznaje zasade "po co sie meczyc?"...
Powiklania wiadomo, ze moga wystapic, ale jaka mamy pewnosc, ze nie wystapia w kazdej innej sytuacji?
Co do samej akcji porodowej, wlasnie slyszalam, ze znieczulenie moze ja nawet przyspieszyc, poniewaz kobieta sie bardziej rozluznia, co powoduje szybsze rozwieranie szyjki macicy... No, ale nie we wszystkich przypadkach tak sie dzieje.
Hmmm, wszystko przede mna
Na pewno podziele sie moimi przezyciami
Mam jeszcze pytanie - czy samo wklucie w plecy jest bolesne, nieprzyjemne? Jakbyscie to opisaly?
No i jak wyglada tutaj kwestia nacinania krocza?
Sorki, ze tak nudze, ale mysle, ze nie tylko ja jestem ciekawa tych rzeczy
Poza tym, chyba wiekszosc z nas troche panikuje, badz panikowala w pierwszej ciazy... ;-)
A ja juz niedlugo planuje dzidziusia, wiec mysle, ze pora na zbieranie informacji
U nas pod domkiem tez zonkile zakwitly
)) WIOSNA, WIOSNA, WIOSNA 
Pozdrawiam cieplutko!
Fajnie, ze tyle piszecie, bo kazda nawet ta najmniejsza rada mi sie teraz przyda ;-)
Co do lekow przeciwbolowych, to ja tez bardzo rzadko zazywam, jak glowa bardzo boli to juz w ostatecznosci...
Ale epidural wezme, szczegolnie po opiniach kilku z Was
Wiem, ze porod jest do przezycia, a bol sie szybko zapomina jak juz nasza wyczekana kruszynka lezy na brzuszku, ale... ja nadal wyznaje zasade "po co sie meczyc?"...
Powiklania wiadomo, ze moga wystapic, ale jaka mamy pewnosc, ze nie wystapia w kazdej innej sytuacji?
Co do samej akcji porodowej, wlasnie slyszalam, ze znieczulenie moze ja nawet przyspieszyc, poniewaz kobieta sie bardziej rozluznia, co powoduje szybsze rozwieranie szyjki macicy... No, ale nie we wszystkich przypadkach tak sie dzieje.
Hmmm, wszystko przede mna

Na pewno podziele sie moimi przezyciami
Mam jeszcze pytanie - czy samo wklucie w plecy jest bolesne, nieprzyjemne? Jakbyscie to opisaly?
No i jak wyglada tutaj kwestia nacinania krocza?
Sorki, ze tak nudze, ale mysle, ze nie tylko ja jestem ciekawa tych rzeczy
Poza tym, chyba wiekszosc z nas troche panikuje, badz panikowala w pierwszej ciazy... ;-)
A ja juz niedlugo planuje dzidziusia, wiec mysle, ze pora na zbieranie informacji
U nas pod domkiem tez zonkile zakwitly

Pozdrawiam cieplutko!
moze zle moze dobrze, sama nie wiem...bo kumpela rodzila i nie pekła wogole i gdzyby jej nacieli to by niepotrzebnie byla szyta...
.....A. zalamany....;-)
