Ale mielismy dzis ladny dzien,oby takich wiecej.Az drze na mysl,ze za 2 tyg lecimy do Pl, a tam mroz i snieg!!
Ja mialam epidural i na mnie zadzialal idealnie.Uwazam dziewczyny,ze nie zyjemy w sredniowieczu, bez sensu jest cos sobie udowadniac, ze dam rade bez lub z....czy to sie rozni?Niczym!To my rodzimy, obojetnie czy mamy jakas pomoc,czy znieczulenie,czy rodzimy naturalnie czy cesarka....wszystko jedno!Nikt nie jest lepszy czy gorszy!A w dzisiejszych czasach mamy mnostwo pomocy przy porodzie,epidural,gas,kroplowki itp...to dla nas!Nie ma co ukrywac,ze porod boli jak szlag.Ja rodzilam 22 godziny,pod koniec myslalam,ze zwariuje,mozg mi sie juz rozplywal,cisnienie zaczelo skakac i sama polozna zalecila mi odpoczynek,wiec zdecydowalam sie na epidural,na mnie zadzialal idealnie i bardzo go polecam. Niby sie mowi,ze opoznia on skurcze,ale mi wcale nie opoznil,wiec to tez nie jest regula.Plecy i owszem-bolaly mnie przez chyba miesiac,ale nie byl to jakis wielki bol,poprostu czulam,ze cos mi tam robili i wklucie sie goilo,dlatego bolalo.Ale to nic.Nikt nie ma prawa czuc sie lepszy czy gorszy bo mial znieczulenie lub nie.Ale i uwazam,ze po to te wszystkie pomoce sa dostepne w dzisiejszych czasach,zeby sobie pomoc!Zeby pomoc Nam.A chwila urodzenia dzidziusia i te pierwsze chwile dla kazdej mamy sa niezapomniane.Poprostu uwazam,ze wrecz trzeba sobie pomoc,bo niby dlaczego nie!