Fenix83
Fanka BB :)
Czekam na siostrę i zaraz ruszamy 
Nawet sobie nie zdawałam sprawy,ze dzisiaj piątek 13ego hehe
Asienko Ty też z Zamościa?? dopiero zauważyłam
Co do zjedzenia suszonej śliwki to mogę zapomnieć. Kinga w ogóle wybredna jest jeśli chodzi o jedzenie i czasem mam już dość po prostu. Ma to po mamusi, bo byłam taka sama w jej wieku. Teraz wiem co moja mam przeszła :/
Jak nie ma gorączki itp. to nie jest aż tak źle
aczkolwiek marudzeniem też na pewno daje Ci w kość 
zaciśnij zęby i oddychaj głęboko
Nawet sobie nie zdawałam sprawy,ze dzisiaj piątek 13ego hehe
Asienko Ty też z Zamościa?? dopiero zauważyłam
Co do zjedzenia suszonej śliwki to mogę zapomnieć. Kinga w ogóle wybredna jest jeśli chodzi o jedzenie i czasem mam już dość po prostu. Ma to po mamusi, bo byłam taka sama w jej wieku. Teraz wiem co moja mam przeszła :/
Jak nie ma gorączki itp. to nie jest aż tak źle
zaciśnij zęby i oddychaj głęboko
....jakiegos lenia mam,nie chce mi sie podlug umyc,a musze bo wczoraj zastrajkowalam
na szczescie w tym tyg. juz mamy z glowy;-) kup mi cos jak już jedziesz na te zakupy
A moja Niki tez miala problem z kupkami- zreszta duzo tu dzieciaczków takich było- i tez cuda na kiju
na poczatku podziałał chyba syropek "....." tu powinna byc nazwa ale nie pamiętam- przyjdzie kolezanka Tichonek to na bank powie jak sie ten syrop nazywał. A pozniej juz nie działał, nawet czopki glicerynowe u nas szły w ruch
i jakoś tak wyrosła z tego ...
