reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
witajcie

Lubiczanka - torbę, a raczej torby mam już spakowane, jak mnie przed świętami złapało choróbsko, brzuch zrobił sie twardy i całe mięśnie mnie bolały od ciągłego kaszlenia, to stwierdziłam, że to nie przelewki, gdybym miała pójść do szpitala, to nie mam nic przygotowane. A tak - spokojnie stoją i czekają... jeść nie wołają.
A co do urodzin dzieci - Alinka ma tydzień przede mną, a Magda 2-3 tyg. po mnie, czyli blisko, ale nie razem - może to i lepiej, bo przynajmniej każdy ma swój DZIEŃ.
Ja teraz mam kumulację - 18 kwietnia Alinka kończy 4 latka, potem 25 moje, 26 kwietnia nasza 1 rocznica, potem 12 maja urodziny mojej starszej....
 
Widze, że strajki na całego, ja tam tez dzisiaj nie gotowałam a to z tej przyczyny, że miałam jeszcze zawekowany słoik bigosu.:-)

Tichonek
no własnie czasami to wędzidełko jest dość krótkie i ciągnie dziąsło i robi się parodontoza bo sa odsłonięte szyjki zabków i trzeba zabieg przyśpieszyć. Więc obserwacja najważniejsza i regularne przeglądy. Tez za jakiś czas będe musiała jakiegos dentyste znaleźć. I wszystko dzięki Tobie.
Katrina no to jak już torby spakowane to zleci czas szybko.
 
Ostatnia edycja:
Ewelcia woda na czczo niestety nic nie pomogła. W ruch poszedł Microlax. Nie obyło się bez walki, ale dałam radę ją utrzymać na kibelku i zrobiła. Siedziała tam chyba z 30 minut i wypróżniła się za wszystkie czasy. Niestety mimo mojej radości mała nadal wstrzymuje kupkę, bo przed chwilą popuściła w majteczki :/
No nic, będę jej pilnować, bo co innego mi pozostało. Ważne,że dzisiaj się wypróżniła.

Ja dzisiaj też strajkowałam. Zrobiłam wczoraj pierożki ruskie, więc obiad na dzisiaj był :)
 
Ja obiadku też nie musiałam gotować-dziś grilek odpaliliśmy:tak:
Włoski ścięłam-poproszę J o fotkę ,to się pochwalę;-)
Tichonek-hmmmm-no co to za deprecha????Nie no ja rozumiem,ze pogoda,że dom,ale Ty???nie mogę sobie wyobrazić Ciebie smutającej:sorry:Już ja byum landlordowi pokazała gdzie raki zimują:wściekła/y:
Barmanko-podobno w ciąży nie scina sie włosków;)
Katrina-nic dziwnego,że przygotowana bojowo jestes;)))
ewelcia-jak dasz radę to opisz wrażenia cyrkowe:)))
Aaniu-no ciężko trafic-dlatego ja w tym roku się wycwaniłam-pogodę bedę mieć na bank;))))
Margaritta-jak po powrocie ze szkoły?Wszystko wraca na swoje,zabiegane tory?
AsieńkoM-o jaka dobra pamięć:tak:
Wiesieńko-dzięki za linka-zwłaszcza,że w Cork ma być

No lecę-trzeba do dzieci przed snem zajrzeć:)Miłego wieczorku Dziewczynki
 
madbebe super wyglądasz:-) dopiero teraz widzę avatarek
hehe lubiczanko masz rację ;-) dobrze że tylko po dzieciach to widac heheh
feniks słyszałam ze jagody są dobre na zatwardzenie :-)
fenix współczuję lokatorów...
heheh barmanko ... no to masz nieźle z tym zerem :sorry: :eek:
tichonku ja raz też miałam takiego sku&^(*^wiela! że zrobiliśmy tak samo iż nie zapłacilismy za miesiąc i mieszkaliśmy a potem się wynieślismy..
normalnie nie chciał nam wymienić kanap które zżerał grzyb (czego wcześńiej nie zauwazyliśmy) a on uznał żebyśmy sobie umyli - szmaciane kanapy!!!!
ale to było uuuu dawno dawno temu :-p trzymam kciuki żebyście coś znaleźli i napewno znajdziecie..

my teraz landa mamy super :-) wpada na kawkę , naprawia wszystko :-) a jeśli czegoś nie chce naprawić to sam mówi ze mu nie na rekę to naprawić no ale skoro nie da się tego obejść to naprawi :-p nie owija w bawełnę i można przynajmniej na luzie z nim pogadać i wiem że nie bedzie mi kłamał i nie odbierał fona :-p uffff udało nam się :-)
zawsze nam pomaga :-) powiedział ze możemy pomalowac dom jak nam się podoba, możemy robić w nim co chcemy wbijać gwoździe itp
a depozytu od nas nie wziął bo powiedział ze nie uważa żebyśmy coś popsuli :-p
a tak przy okazji to chrzciłaś Mateusza tutaj?
aniaa to fajnie że natalia została bez problemu :-) Vika przez pierwszy tydzień się nie mogła przyzwyczaić , chciała zostać ale ze mną , jak odjeżdżałam to płakała :eek: ale pzrzywykła :-)

to by było na tyle... bolą mnie zeby i dziąsła :-( buuuuuu

 
Lubiczanka ja mam pamięć do liczb, mam umusł ścisły, matematyczny. Szkołe ekonomiczna z księgowością skończyłam i miałam ochote iśc na studia Księgowośc i finanse ale u mnie w mieście nie było takiego kierunku, tylko zaoczne a mnie stać nie było i zaraz P mnie tu ściągnął. Jak będzie fota fryzury to dawaj.
Ewelcia jak tam po cyrku.

Edit. Lubiczanka tak stałam pod prysznicem ii się jednak pomyliłam bo Asienka wyjeżdzała 25 marca a wraca 29 kwietnia (a myślałam, że wyjechała 29 a wraca 25)
 
Ostatnia edycja:
haha widzę że więcej tu strajkujących dziś było:-D:-D fajnie tak, coooo?;-):-)
Oj ale jestem zmęczona, nie nadaje się już na latanie po sklepach:eek:

Aniaa, no myślałam co by Twego mężowego wykorzystać :-pale mój stary się nie zgodził:sorry:

Ewelcia, jak po cyrku? Co robiłas dobrego na słodko?

Wiesienka, a czy ja dobrze widzę że wejście kosztuje 10e?

Gliwa, obawiam się że tylko zdążę ściąć włoski..chciałam jeszcze się farbnąć, ale z czasem krucho, a mój mężowy nie chce swych planów poprzekładać, gnojek jeden :angry:

Lubiczanka, tjaaa tak samo się włosów w ciąży nie farbuje, nie wiesza korali na szyi, nie przechodzi pod drabiną, nie podgląda przez dziury/szpary i tym podobne dyrdymało-farmazony:sorry: ja tam w takie cuda na kiju nie wierze :-p Jest tylko jedna jedyna rzecz w którą powiedzmy że wierze ;-) A jak u ciebie z tymi sprawami?

Asienka, haha Ty zamiast relaksować się pod prysznicem to myślisz o....Asience :rofl2::-D zboczylasek jeden:-p
 
Barmanka ti ti nie ładna, o liczbach myślałam:laugh2::laugh2:. Ja w ciąży włosy farbowałam i jakoś młoda ruda nie jest, nie wierze w takie rzeczy. A mężowski czemu nie chce planów zmienić dla żonki i to jeszcze w ciąży. oj nie ładnie.:no:
 
reklama
Asienka, a nie o numerkach?:laugh2::rofl2:
Mężowy stwierdził że był pierwszy a ja mu się wtryniłam z moim planami:nerd: już mu zapowiedziałam że jak jest taki chojrak to niech liczy się z tym że spóźni się do pracy :rolleyes2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry