reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Witam

Pogoda dzisiaj do bani. Szaro, buro, pada. Jednym słowem nijako. Zuzia nad ranem wylądowała u nas w łóżku bo cos płakała i tatusia wołała.
w zeszłym tygodniu telefon mi padł, znaczy sie wyświetlacz:wściekła/y:. No ale wytrzymał 4 lata macania:-p, więc może i przyszedł na niego czas.
Gliwa dzięki za zaproszenie.

Miłego tygodnia życzę.
 
Witam
I ja Wamżyczę dobrego dzionka...
Padam na pycha-od 5tej na nogach-dziś mi psina nie dała pospać...i w ogóle łeb mi pęka,samopoczucie do bani....nie lubię tak:no:
Tichonek-hop,hop!!!Gdzie jesteś???
Aaniu-jak weekendzik:confused2:
Barmanko-Młody jak miał rok z haczykiem brykał sobie po kuchni i walnął głową w stół-krew po całej kuchni,dziura w brwi,że kość było widac i śmiało palec mogłam wsadzić...ech-dreszcze mnie przechodzą na samą myśl:crazy:na szczęście ładnie mu zszyli i już malusio co widac;)))
AsieńkoM-głowa do góry:)I oby Zuzi na katarku się skończyło-ba,oby migiem i on zniknął;)))
AsieńkoR- a to mała wojowniczka:))))Czyli cały tydzień Mamusia się nacieszyć może swoją królewna;)))Nie myslałaś o przedszkolu dla niej w tygodniu?
Ewelcia-jestem z Tobą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Jaka pogoda :angry::angry: Dobrze że wczoraj na plac zabaw pojechaliśmy bo dziś w chacie będziemy się kisić :confused2:
Do sklepu muszę wyjść, ciasta mi się chce z malinami :sorry: a malin brak:-p

Asienka, piękna fotka w avatarku! Kto robił?
Zdrówka dla Zuzi.

Gliwa, super że zakupy udane. Ja też sobie ostatnio niczego kupić nie mogę:-( choć może raczej nie chce...i tak nigdzie nie wychodzę więc jak przychodzi co do czego to pytam samą siebie "i gdzie ja w tym pójdę", a potem jak mamy jakieś wyjście do znajomych to siedze i rycze ze złości że "nie mam co na dupe włożyć":baffled: i dogodzić takiej :sorry:

Lubiczanka, o chrystusiu, ale wypadek!! Ja przy Marcelu na widok krwi nie spanikowałam, ale siekło mnie z nóg jak zobaczyłam tą "japę" jak się skóra na głowie otworzyła:eek:
 
Lubiaczanko lepszego samopoczucia zycze.:tak:
Barmanko
tak to jest z tymi zakupami,ale najwazniejsze ze małemu kupilismy.:-)Ja tez nieraz jak sobie czegos nie kupie to płacze ze złosci,ale wczoraj nie plakałam.:-)
AsienkoM moj Igorio tez ma katar,ale juz mu prawie przestaje leceiec z noska.
Kawke spijam i ide Igoria połozyc spac,narazie lezy grzecznie w leżaczku i oglada baje.
 
reklama
Asieńko-aaaaa...ja też siedzę,a Daniel poszedł:-p;))))
Barmanko-no masakra to była...a mnie serce pekało i wyrzuty sumienia,że nie dopilnowałam dziecka:zawstydzona/y:A co Ty takie zachcianki masz,co???;-)
U mnie obiadzio prawie gotowy-ziemniaki ino dochodzą;)Dziś serwujemy leczo-ależ mi się chciało;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry