reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Asienko, no wlasnie w Rotundzie. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie w porzadku :) Chociaz ostatnio znajoma znajomej tam rodzila i nie byla zadowolona...... a znowu zona znajomego Marka (tzn mojego meza), byla zadowolona. Spojrzalam tez na opinie na boards.ie, ale szczerze mowiac... ile osob, tylko opinii. Nie da sie tak, zeby wszyscy byli zadowoleni. Ale widze, ze skoro ty sie drugi raz decydujesz na Rotunde, to chyba nie bylo zle :)
Czyli masz juz Anie, a teraz czas na rodzenstwo :) Czy dobrze suwaczek mowi, ze w 7 tygodniu jestes? :)
 
Wichurka, teraz czujesz sie dobrze :) pogadamy jak będziesz w 7, 8 miesiącu :pp Mi przy Marcelu strasznie nogi puchły, myślałam że mi skórę rozsadzi :( Przy Igorku inna historia... PRzy Alicji zaś taki ból mi w plecy wszedł (korzonki chyba to były...) że chodziłam na pół zgięta trzymając się ścian i wszystkich mebli.. Więc jak widzisz różnie to bywa.

Asienka, co się nie chwalisz że zafasolkowałaś? :sorry::-p:-) Gratulacje!! Spokojnej i bezproblemowej ciąży życzę.
 
Hahaha, nie jestem wystraszona :)
Teraz sie swietnie czuje (oprocz mdlosci, i niestety cierpie tez na migrene i juz mnie raz bedac w ciazy dopadla....). Oczywiscie, ze nie wiem, jak sie bede czuc pozniej :) Jesli tragicznie, to pewnie, ze pojde na zwolnienie :)

Przepraszam, ale z tych suwaczkow ciezko mi czytac, pochwalcie sie swoimi pociechami :)
 
Wichurka ja tam jestem zadowolona, nawet nie pękłam, nie nacinali mnie, co prawda wszystko u mnie długo trwało, mało się mną na przedoporodowej zajmowali, ale potem jak już trafiłam na porodówkę to było super. Potem też opieka the best. Jest na pewno lepiej niż w Polsce. Tak u mnie to 7 tydzień, a Ania skończyła 3 latka, więc w końcu tzrba było pomyśleć o rodzeństwie:-p:rofl2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry