anusienka1986
Mama na pełny etat :)
Hej dziewczyny! Chciałabym do Was dołączyć o ile nie macie nic przeciwko!
:-)
Mam na imię Ania i od prawie 5 miesięcy jestem szczęśliwą Mamusia Adrianka. Ja i mój D. mamy po 27 lat. Mieszkamy we trójkę ;-) w Carrick on Shannon Co. Leitrim. Małe miasteczko na N4 jadąc z Dublina w stronę Sligo. Czy są tutaj mamy mieszkające blisko mnie? ;-)
Podczytałam kilka ostatnich stron tego wątku i widziałam, że rozmawiacie o śniegu i meczu
Ja kupiłam swojemu D. bilet na mecz pod choinkę. A że przyszedł dopiero jakoś tydzień temu pocztą, to zamiast biletu wydrukowałam mu godła reprezentacji Polski i Irlandii i włożyłam w rękawicę kuchenną w komplecie z fartuchem (jest kucharzem) i co...?
Oczywiście mój ukochany w ogóle nie domyślił się co to gdy rozpakował prezent 

Po prostu mu powiedziałam, że to bilet na mecz.
Oczywiście ucieszył się bardzo. Jedzie busem razem z 15 innymi chłopami, pośpiewają se pewnie trochę. Pewnie wróci se zdartym gardłem jak to zwykle po meczu 
W ogóle to z naszego miasteczka na mecz jadą 3 busy po 16 osób! 
Nieźle! Już sobie wyobrażam ile Polaków będzie na meczu! Nie zdziwiłabym się, jeśli będzie więcej niż Irlandczyków! 
A co do śniegu to taaaaaak.... był!
Ale padał w nocy a nad ranem już go nie było
Ach fajnie to by było jakby śnieg nie topniał, nie było tak wietrznie, a temperatura była tak -3 - 4 a nie to co teraz, strach wyjść na zewnątrz, żeby łba nie urwało 
To by w sumie było na tyle. Postaram się zaglądać tutaj częściej, o ile Adrianek mi na to pozwoli! Pozdrawiam! Miłej Nocki
Mam na imię Ania i od prawie 5 miesięcy jestem szczęśliwą Mamusia Adrianka. Ja i mój D. mamy po 27 lat. Mieszkamy we trójkę ;-) w Carrick on Shannon Co. Leitrim. Małe miasteczko na N4 jadąc z Dublina w stronę Sligo. Czy są tutaj mamy mieszkające blisko mnie? ;-)Podczytałam kilka ostatnich stron tego wątku i widziałam, że rozmawiacie o śniegu i meczu
Ja kupiłam swojemu D. bilet na mecz pod choinkę. A że przyszedł dopiero jakoś tydzień temu pocztą, to zamiast biletu wydrukowałam mu godła reprezentacji Polski i Irlandii i włożyłam w rękawicę kuchenną w komplecie z fartuchem (jest kucharzem) i co...?
Oczywiście mój ukochany w ogóle nie domyślił się co to gdy rozpakował prezent 

Po prostu mu powiedziałam, że to bilet na mecz.
Oczywiście ucieszył się bardzo. Jedzie busem razem z 15 innymi chłopami, pośpiewają se pewnie trochę. Pewnie wróci se zdartym gardłem jak to zwykle po meczu 
W ogóle to z naszego miasteczka na mecz jadą 3 busy po 16 osób! 
Nieźle! Już sobie wyobrażam ile Polaków będzie na meczu! Nie zdziwiłabym się, jeśli będzie więcej niż Irlandczyków! 
A co do śniegu to taaaaaak.... był!
Ale padał w nocy a nad ranem już go nie było
Ach fajnie to by było jakby śnieg nie topniał, nie było tak wietrznie, a temperatura była tak -3 - 4 a nie to co teraz, strach wyjść na zewnątrz, żeby łba nie urwało 
To by w sumie było na tyle. Postaram się zaglądać tutaj częściej, o ile Adrianek mi na to pozwoli! Pozdrawiam! Miłej Nocki


Ma 7 miesięcy i 1 dzień:-)Mój Ł tez na mecz się wybiera,odemnie to w sumie cała rodzinka idze,mama ,brat i duuuzo znajomych.My z tata tylko w domku zostajemy z Adriankiem.Oby im pogoda dopisała.