reklama

Mamy z Irlandii!!

dzień dobry:)
Klucha-my nigdy żadnej decyzji nie podejmowaliśmy...za kazdym jednym razem"wpadka jak ta lala"...ale to największe szczęścia jakie nam się mogły"przytrafić";)))))
Mam nadzieję Dziewczynki,że Wasze pociechy juz sie unormowały i dają"żyć " Mamusiom:) Moje pociechy na szczęście nie są podatne na jakieś pełnie etc,więc u nas norma-a,że na głowę wchodzą to tez...ale jeszcze tydzień;)))))
Miłego dnia Wam
 
reklama
no moja w siudmym niebie maz poprosil mnie wczoraj o ugotowanie warzyw i wieczoram jak ja w pracy bylam zrobili z hanka salatke warzywna. hanka nawet marchewke zjada bo wczesniej ja wydlubywala.
nam powoli i opornie idzie z decyzja dlatego chyba bym wolala jak ty lubiczanko poprostu wpasc i problem z glowy tylko ze ja mam mirene i nie tak latwo poprostu wpasc.
 
znam dwie dziewuchy jedna szla montowac mirene i koles do niej powiedzial zeby wrocila jak urodzi, a drugiej opadla mirena na dno macicy i urodzila super dziewuche a mirena byla w lozysku, ja dla bezpieczenstwa robie raz do roku usg i co kilka miesiecy test tak w razie w. mireny zostalo mi dwa lata a co do wyciagania to wiecie nie jest tak ze pociagne za sznurek i wypada hihi pozatym wtedy to juz nie bedzie wpadka

lubiczanka wpadaj na salatke
a jutro muj mezasty zabiera mnie na rocznicowa wycieczke jedziemy na ring of kerry juz nie moge sie doczekac hihihi
 
Klucha-kusisz,kusisz;)już dziś życzę przyjemnej wyprawy:))))
Andzior-witaj wśród nas:) skąd jesteście?
AsieńkoM-no u mnie by dzisiaj była,gdybym gosci miała:(((
Katrina-chcieć to móc;0nie,no żartuję...też nikomu nie zycze;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry