reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Mamy z Irlandii!!

Witam

madbebe pleśniak....mmmmm chyba muszę namówic M by zrobił :-D Ostatecznie ja zrobię :confused2::-D uwielbiam to ciacho.

AsieńkoR no córusia świetna :tak::tak:
U mnie tak jak u Tichonka powinno byc Antek mądrala a Matt....ten to uczuciowy facecik :-D


madbebe wiem coś o tym,ja moja mama do nas przyjeżdżała to rozpieszczała,a później program naprawczy trza było wdrożyc.
Teraz to mi brak tego jej rozpieszczania :sorry::sorry:

Ja też się wzięłam za porządki,idzie mi to jak krew z nosa,czuję się strasznie,ciekawe jak duże mam to ciśnienie,bo wydaje mi się,że 0/00:eek:

I dzidzia jakaś taka dziwna,wiem,że mam łożysko na przedniej ścianie,przynajmniej miałam w 12 tygodniu i bardzo słabo czuję ruchy,fakt,że pierwsze poczułam bardzo szybko bo ok 14tygodnia,ale są takie słabiuśkie,delikatne,praktycznie niewyczuwalne,pewnie przez to łożysko...szkoda:sorry:

dobra idę wsiąśc na odkurzacz :tak:
 
reklama
tak, czytałam. Przepis bardzo podobny do pewnego blogu z którego czasem korzystam
Muffiny mocno owocowe
(czasem tylko laska jako "ulepszacz" dodaje jakieś niepotrzebne wydziwne dodatki, które bez nich też spokojnie przepis mógłby się obejść, więc ogólnie do tych przepisów trzeba na luzie podejść. Ale generalnie blog polecam - przejrzyj sobie, może skorzystasz).

Ja gdy będę robić też dodam jogurt naturalny i chyba zamiast oleju dodam stopione masło..


.
ja nie mialam margaryny w domu...no a olej to zawsze mam...
Zrobilam dzis lukier na wierzch i posypalam kolorowa posypka...mniam...a zreszta co tu pisac jak juz nie ma:-p

a tak w ogole to witam!!!!
Asienko fajnie ze Ania taka samodzielna...szym tez sie stara,ale ona za predki jest i wiecej szkod jest niz tej jego samodzielnosci:sorry:
Kup Ani taki podescic,bedzie mogla stanac na nim to i latwiej na klopie bedzie jej usuasc:)czy nawet umyc zabki kolo umywalkmi:)
Anineczko jak juz zrobicie tego plesniaka to my sie na niego piszemy:-pale jak wyzdrowiejemy....
nadal mam zapchany nos,do tego kaszel i w ogole czuje sie do doooopy//./...Szym i Paula to samo:-:)sorry:

Pogoda jest the best:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Hejoo,
co za pogoda, spać mi się chce :baffled: Zakupy zrobione, zupa nastawiona (na dwa dni co by jutro mieć spokój :cool2:), najchętniej bym się pod kocyk wsunęła i poleżakowała.


Asienka_r, mądra ta Twoja córeczka :tak:. Ja myślałam że mój Marcel broi, ale z opisu Twej córci i jej zachowania toż normalnie anielskie dziecko mam :cool2: Biedna Ty, pewnie ani chwili wytchnienia nie masz ;-) My nakładkę też mamy, ale ją schowałam :-p bo jemu zawsze się chciało wtedy kiedy ktoś na kiblu siedział i trzeba było biegiem schodzić, więc stwierdziłam że dziecko nie będzie mi mówiło kiedy mama chce z toalety skorzystać. Korzysta z nocnika.


Madbebe, hihihi skąd ja znam tą nagłą przemianę babć :-D z początku na wszystko pozwalają a potem "budzą się z ręką w nocniku" i nagle pojawiają się słowa - tego nie bierz, tego nie dotykaj, chodź tutaj, aleś ty nieusłuchany :cool2: Nooo sorrryyy, najpierw same pozwalają, jakby było możliwością to i dziecko mogło by za przeproszeniem na głowę nasrać, a potem jest lament. Ja zawsze a takich sytuacjach odwracam się na pięcie i ide do innego pokoju, niech się same męczą jak takie mądre są, trzeba było być rozsądnym od początku a nie wtedy jak dziecko już na głowę wchodzi. Ja wiem że jak wrócę do Dublina to sobie z nim poradzę, dwa, trzy dni i z powrotem wrócimy na stare tory z zachowaniem. Oooo a jeszcze co mnie w Pl rozwala na cyce to pozwalanie dziecku by chodziło później spać, ale na to też sposób znalazłam :rofl2:

Tichonku ja dziś nic nie sprzątałam, jutro planuję, o ile pogoda się nie poprawi (w sensie żeby choć nie padało...), bo wtedy mam inne plany ;-).

Ewelcia, normalnie mam ochotę do kuchni bryknąć i zrobić te muffinki :eek: ale muszę się powstrzymać, bo z tym kucharzeniem to przesadzam ostatnio :zawstydzona/y:
 
Ewelcia mam nadzieję,że Paula no i wy wyzdrowiejecie bo się ponoc dziewczyny umawiały na niedzielę,a nie chcę by Sandra chorobę mi przytachała od Was :sorry: Bo we wtorek wielki dzień dla Antka :sorry::sorry:
 
Asienko fajnie ze Ania taka samodzielna...szym tez sie stara,ale ona za predki jest i wiecej szkod jest niz tej jego samodzielnosci:sorry:
Kup Ani taki podescic,bedzie mogla stanac na nim to i latwiej na klopie bedzie jej usuasc:)czy nawet umyc zabki kolo umywalkmi:)

U Ani czasem też więcej szkód:-p, wczoraj pomagała mi robić kotlety i nasypała tyyyyle pieprzu:-D:cool2::confused2:. Nad tym takim stołeczkiem to jeszcze myślę, że jej ten stołeczek do innych niecnych celów nie posłuży:confused2::rofl2::rofl2::rofl2::-p, o ile ją znam to tak będzie:confused2::eek:



Asienka_r, mądra ta Twoja córeczka :tak:. Ja myślałam że mój Marcel broi, ale z opisu Twej córci i jej zachowania toż normalnie anielskie dziecko mam :cool2: Biedna Ty, pewnie ani chwili wytchnienia nie masz ;-) My nakładkę też mamy, ale ją schowałam :-p bo jemu zawsze się chciało wtedy kiedy ktoś na kiblu siedział i trzeba było biegiem schodzić, więc stwierdziłam że dziecko nie będzie mi mówiło kiedy mama chce z toalety skorzystać. Korzysta z nocnika.



Oj łobuza mam niemiłosiernego:-D:-D:-D:-D, wymiękam czasem przy niej, chwilę wytchnienia mam jak jakąś bajkę bardzo lubi, np. Barney i przyjaciele albo jak Zuzię lalkę niedużą jej puszczam, nawet jak tato jest to Ania i tak mamę woła, więc wczoraj tata mówi do Ani,: Ania idziesz się z tatą kąpać a mama zostaje i ma posiedzieć, w końcu tatusia też masz:-D:-D:-D
 
Tichonek - sorrrrrki, ale po prostu zauważyłam, ze jak u nas się zmienia pogoda, to tak mniej więcej z jednodniowym opóźnieniem u Was też.... nie potrafię zatrzymać słoneczka na dłużej, a szkoda.
 
Kupiłam dziś Wikcie nocnik. Na razie ją zaznajamiam ze sprzętem
wink2.gif

Dziewczyny jest może jakaś literatura odnośnie odpieluchowania, którą mogłybyście polecić?Bo ja seryjnie nie wiem jak to ugryźć
embarrassed.gif



anineczko
-witaj w klubie fanów pleśniaka:-pU mnie w rodzinie siostra mamy jest specjalistką i nikt nie robi lepszego;-)choć i maminym nie pogardzę rzecz jasna:-p
Nie muszę pisać,że przytyłam...:eek:



Zdrowe rozpieszczanie jest OK,tylko jakaś dyscyplina być powinna myślę.Tym bardziej,że Wikty wiek tego wymaga, no i efekty jej samowolki też nikogo nie cieszą przecież..:confused2:


barmanko-ja też z reguły nie interweniuję,tylko jakoś przykro mi się słucha tych 'epitetów' na jej temat.Poza tym ona nie jest przecież niegrzeczna tylko źle się zachowuje; to określenie tez mnie drażni.Chyba dziwna jestem,ale czepiam się takich rzeczy,nie umiem przemilczeć:no:
Najpierw ja zabawiają na wszelkie sposoby,a potem się dziwią,że czepia się firanek,rzuca pilotami od TV itp.
Nie no kwestie spania,kąpieli należą do mnie.Mi tam nie przeszkadza,że Wikta posiedzi dłużej,bo czasem później wstanie z tego tytułu.Jej standard to 6.15:eek:
Najgorzej jest na spacerach z babcią.Nie ma mowy o chodzeniu za rękę.Wikta przeważnie biegnie zamiast iść i to tam gdzie ona chce,a nie gdzie babcia ją prosi,żeby szła. Babcia jej nie zawróci, bo chce uniknąć histerii,wyrywania się i rzucania na glebę-bo co ludzie powiedzą:confused2::eek: I takie to historie..:-D



 
A co tu takie puchy? :szok: gdzie wszystkie wywiało? :szok:
W sumie może to i dobrze.. bo mam takiego nerwa dziś, że ide zaraz na sofę pooglądać jakieś bzdurne programy. Szkoda że winiacza nie mam żadnego na ukojenie skołatanych nerwów :-(

Jakie macie plany na BH? :cool2: My żadnych :eek:


Katrina, masz jakieś wakacje w tym roku? Lecisz do Polski?

Gliwa, łoo matko też mnie dziś muliło że nie mogłam dać sobie rady.. A jeszcze w tym czasie musiałam poszukać w necie jakieś przykładowej umowy wynajmu lokalu, myślałam że padne przed tym kompem :confused2:

Madbebe, z kąpielą to u nas chodzi o to że nie ważne czy Marcel będzie w łóżku o 20 (tak jak chodzi co dziennie) czy o 23 - on zawsze wstaje o tej samej godzinie, no +/- pół godziny różnicy, ale co to jest to pół godz różnicy :sorry: No i przyznać muszę że ja dość skrupulatnie przestrzegam tej jego godziny spania. I gdyby chodził mi spać o 22 to bym się chyba tępą żyletką pochlastała :baffled:. Więc jak słyszałam teksty rodzinki "po co go kładziesz - przecież jeszcze widno jest" (ten tekst to był hicior roku :-D:-D:-D), albo "bo ty jak byłaś w jego wieku to...." to normalnie kozik w kieszeni się otwierał :cool:


My jutro idziemy na urodzinki do 2-letniej sąsiadeczki. Niby fajnie ale chęci nie mam :-(, mężowy idzie do pracy więc co to za impreza dla mnie, za Marcelem będę biegać, podrinkować też nie podrinkuje... Echhh....
 
reklama
Helol! Melduje, ze zyje tylko z racji tego, ze nie polecielismy do Oslo pracuje... Szkoda mi siedziec w domu i urlop wykorzystywac jak moge wziac w innym terminie, a w firmie i tak jestem potrzebna.
Moj Dzidz konczy kolacje i zaraz go klade.
Bylismy wczoraj w przedszkolu rozeznac sie, bo chce zaprowadzac Ala tak ze dwa razy w tgodniu na 2h

Lubiczanko sliczna, cudowna i az mi sie takiego bobaska zachcialo :-) No jeszcze troszke musze wytrzymac :-D

Barmanko szkoda, ze jogurty sa na nie :/

Ewelcia super, ze domek znaleziony!

Anineczko ale nie przodujace lozysko? Mam nadzieje, ze nie...

Asienko Anulka zdolniacha, super!!

Madbebe ja sie strasznie nadanerwowalam bedac w PL, mial byc urlop, a nie ciagle wysluchiwanie, doradzanie i takie tam... Wspolczuje!!

Nie wiem co jeszcze komu :zawstydzona/y:
Widzialam, ze byl temat o usypianiu. Ja Ala nauczylam samodzielnego zasypiania jak mial 2-3 miesiace. Nie powiem, latwo nie bylo, ale nie stosowalam drastycznej metody wychodzenia z pokoju i pozwalania, az sie dziecko wyplacze. Ja zawsze go bralam na raczki jak plakal. Nauka trwala jakies 2tyg. i momentami mialam dosc, ale uwazam, ze warto bylo :-)Teraz usypia sam, ale ja zawsze z nim siedze w pokoju, spiewam, opowiadam, troszke sie powyglupiamy, super sa te chwile :-)

Dobra, uciekam polozyc Niunka spac.

Edit: Barmanko i ja tez restrykcyjnie trzymam sie planu dnia, a w PL uslyszalam, ze moje dziecko to szwajcarski zegarek!!!!!!!!!! Zazdrosc d* sciska, bo osoba, ktora to powiedziala ma wszystko rozpiep... w drobny mak, codziennie inna pora spania, karmienia dziecka i takie tam! mala miala 3 lata i siedziala do 22-23, a wstawala o 7 rano!!! A pozniej sie dziwia, ze dziecko nerwowe, no ja tez nerwowa jestem jak mam za malo snu...
Tylko go teraz klade pozniej bo 20:30-21 (zawsze byla 20) i efekt taki, ze spi do 9 rano, czasem dluzej plus jedna drzemka w dzien od 1,5-2h. Wczesniej wstawal kolo 7 rano. Wiec u nas to przesuniecie na plus bynajmniej :)
 
Ostatnia edycja:
Do góry