biszkopcik
Aktywna w BB
Lysa_d przykro, ze masz takie problemy, mam tylko nadzieje, ze bedzie lepiej i szybciutko poczujesz sie dobrze. Nie wiem co doradzic, bo kompletnie nie mam doswiadczenia w tej sprawie, ale tez slyszalam o kapuscie, ewentualnie antybiotykach. Slyszalam tez, ze wazne jest aby zastosowac na tyle skuteczna terapie, zeby niedaj Boze nie bylo nawrotów. Trzymam kciuki za powrót do zdrowia.
!!!
U mnie jak to u mnie, bez zmian, sama juz nie wiem.. W sumie to troche sie niepokoje, a z drugiej strony zastanawiam sie czy dobrze mialam wyliczony termin. Nikt mi w koncu nie wyliczal terminu na podstawie daty ostatniej miesiaczki i dlugosci cyklu, tylko na podstawie skanu. MOgly wiec zajsc jakies pomylki...zreszta nie wiem sama, czy to ma jakiekolwiek znaczenie,dzidzius sam zdecyduje kiedy chce przyjsc na swiat. Spotkalam sie takze z opinia, ze pierwsze dziecko rodzi sie zazwyczaj po terminie. A tak naprawde to kazda ciaza jest inna... ech nie chce mi sie juz czekac... Zycze Wam udanego weekendu, a Lysej w szczegolnosci poprawy samopoczucia!
!!!U mnie jak to u mnie, bez zmian, sama juz nie wiem.. W sumie to troche sie niepokoje, a z drugiej strony zastanawiam sie czy dobrze mialam wyliczony termin. Nikt mi w koncu nie wyliczal terminu na podstawie daty ostatniej miesiaczki i dlugosci cyklu, tylko na podstawie skanu. MOgly wiec zajsc jakies pomylki...zreszta nie wiem sama, czy to ma jakiekolwiek znaczenie,dzidzius sam zdecyduje kiedy chce przyjsc na swiat. Spotkalam sie takze z opinia, ze pierwsze dziecko rodzi sie zazwyczaj po terminie. A tak naprawde to kazda ciaza jest inna... ech nie chce mi sie juz czekac... Zycze Wam udanego weekendu, a Lysej w szczegolnosci poprawy samopoczucia!
...ruszylo sie cos?
Jutro ide na zajecia z karmienia to sie zapytam tej niby 'fachowej' cyckowej poloznej dlaczego tak sie obie meczymy przy karmieniu. Bede dzis musiala tez nagrac na komorke krotki filmik z tego jak Zuzka je bo ta mala swaniara zawsze pokazowke robi i udaje ze jest swietym dzieckiem jak inni sa w okolo
wezme tez pompke bo pewnie nie uwierzy mi ze po chwili nic mi nie leci. Jezeli nie bedzie potrafila powiedziec o co chodzi to chyba skoncze z piersia i przestawimy sie na butelke bo juz nie mam sily, ledwo 1 godzine spi i sie budzi ciagle, w nocy tez now jest gorzej i musze wstawac co chwile i jestem juz tym zmeczona. A tak poza tym pjechalam wczoraj do Stockportu na zakupy i sie okazalo ze moj maz zakosil mi przypadkowo karte wiec nici byly z zakupow, jedyne co kupilam to karuzele nad lozeczko dla Zuzki bo na szczescie mialam Gift karte do mothercare. Przynajmniej mala pospala 3 godziny co bylo maksimum na wczorajszy dzien. Mialam dzis znow jechac ale moj kochany zapominalski nie oddal mi w koncu mojej karty
W czwartek planuje jechac do Manchester'u odwiedzic ludzi z pracy bo juz nie moga sie doczekac wiec mam nadzieje ze dam sobie rade bo to bedzie najdluzsza moja wyprawa z mala jak do tej pory