reklama

mamy z norwegii

reklama
Dzień Dobry:-),
Ale tutaj pusto:szok:...zawialo Was gdzies :-D?
Ja mam sieste poobiednia... pierwszy raz od tygodnia jedlismy ziemniaki...bo tak to makaron albo ryz...
Posprzatalam mieszkanko i slysze ze laza u gory wiec nie pojechali na hytte wiec ide po kase. Wyobrazci esobie ze nikt mi nie otworzyl:crazy:, ze im glupio nie jest...przeciez ja slysze czy ktos u nich lazi...nic poszlam do domu. Moze rzeczywiscie starych nie ma a mlodzi sie mnie boja "czego to ja nie moge chciec" i nie otwieraja. Dziwni sa:no:
A jak Wam mija weekend :happy:?
 
hej Dziewczyny! taka ladna pogoda ze pewnie uzywajå sobie gdzies nad fiordami albo po laskach..ja wczoraj caly dzien w domu. sprzåtanie,odpoczywanie..na codzienny spacer nie wyszlam bo Malenka dostala delikatnej temperatury - zapomnialam pozamykac okna przed wyjazdem, wrøcilismy przed polnocå a chata wyziebiona :zawstydzona/y: ale juz jest ok. :-) pozatym bez zmian.. Dziewczyny pisalyscie o odpieluchowaniu i Lila napisala o tym ze dziecko musi byc gotowe psychicznie i ze Milenka przestawila sie pøzno alle w dwa dni..nie rozumiem tylko jak ta "gotowosc" sie objawila..przyszla i Ci powiedziala? sadzalas Jå wczesnij, pokazywalas nocnik..? moglabys Lilu napisac prosze o tym cos wiecej bo ja nie zrozumialam jak do tego doszlo.. ?
 
witajcie

wybaczcie ze nie pisze,ale dzis caly dzien jestem sama az do jutra wieczora,bo K. ma jakas imprezke zakladowa,plywaja zaglowcami czy cos w Oslo po fiordzie
potem spi u kolegi w Drammen,bo w niedziele idzie do pracy cos przy maszynach porobic

Kasiu co do odpieluchowania.....moja kolezanka,ktora ma corke w ieku Milenki,byla zalamana ze jej mała nie chce sie oduczyc pieluch
poszla wiec z corka do psychologa,ktory powiedzial,ze na kazde dziecko przychodzi czas i widocznie jej corka nie jest nadal gotowa psychicznie na pozegnanie sie z pieluchą

wczesniej tez juz cos takiego slyszalam czy czytalam,stad wyluzowalam w tej kwesti
poprostu co jakis czas regularnie sciagalam Milence pieluche,pokazywalam nocnik,tlumaczylam o co chodzi,sadzalam ją i..obserwowalam
w styczniu tego roku Milena mi wrecz wyła jak ją wkładałam na nocnik,wiec szybko zakonczylam akcje,by sie negatywnie nie nastawila co do nocnika
no i nastepna probe zrobilam w kwietniu czy maju i mowie wam,w 3 dni dziecko przestalo mi siusiac
pierwszego dnia 2 razy sie zsiusiała w majtki,po czym za trzecim razem SAMA szybko poleciala na nocnik
drugiego dnia tylko popuszczala i od razu biegla na nocnik
a trzeciego dnia jak chcialo jej sie siku czy kupke juz biegla na nicnik,majtki byly suche :happy:

i dlatego wiem ze z Hania i Gabrielkiem bede robic tak samo
dla Hani pierwsza probe pzrewiduje na przyszlą wiosne
bedzie juz miala jakies 1,5 roku :happy:

znikam bo dziewczynki mi nie pozwalaja pisac:-)
 
hejka

ja dzisiaj odsypialam nocke bo mala sie budzila czesto i ryczala bo nie mogla znalesc smoka. A po poludniu bylismy w parku, bo chcialam zeby mala sie wybiegala, ale ona sie tak wycwanila ze chce siedziec tylko w wozku:crazy:

a wogole to zaczela mi sie drzec w samochodzie i to tak sie wscieka ze szok. Zawsze byla taka zadowolona w samochodzie, a teraz:szok:
nic, sprawdzilam czy wszystko w porzadku i nie zwracalam na nia uwagi to po jakims czasie sie uciszyla. Moja znajoma mowi ze ona juz ten etap z dzieckiem przechodzila, ale nie wiem co jej odbilo:baffled:

A wogole to mnie maz wkurza i chyba musze sie za niego ostro wziasc:no: Mam wrazenie ze im bardziej moja ciaza jest zaawansowana to on bardziej wrzuca na luz i wogole nie reaguje na Sandre, tylko ciagle narzeka jak to on zmeczony jest:wściekła/y:

no to sie wyzalilam, a zaraz ide spac.

Ps. jutro u nas tez fajna pogoda wiec moze gdzies zabiore mala, trzeba korzystac zanim przyjdzie jesien, bo potem to juz wiecie jak bedzie:sorry2:
 
hej Agata. qrcze to niefajnie Ci sie zaczyna z Sandrå a szczegolnie teraz kiedy nowa dzidzia w drodze.. miejmy nadzieje ze to przejsciowe.. notabene - czy wszystkie dzieci to przechodzå? bo ja az sie boje.. i jak najczesciej reagujesz? udajesz ze nie zwracasz uwagi? mowisz cos? rzeczywiscie musisz chyba wytlumaczyc mezowi ze w tej sytuacji potrzebujesz wiecej pomocy.. a ja pobawilam sie z Emmå, teraz przysypia sobie w swoim lezaczku, kolo 23:00 czeka nas kåpiel, cieple mleczko i løzeczko.. :-)
dbnoc dla Was dziewczyny! buziaczki.:-)
 
to ja wam powiem ze mam podwojna jazde
Milena raptem zaczela sie zachowywac jakbysmy za malo milosci jej dawali,troche glos podniose a ona juz placze :szok: potrzebuje tyle przytulania,do tego Hania tez,ze zastanawiam sie gdzie w tym wszystkim Gabrielek sie zmiesci...

Hania zaczela wszystko wymuszac mega krzykiem,ale takim ze ja jak bym sie tak wydarala to przez dzien mialabym zdarte gardlo,tez wlaczyl jej sie przytulaniec i w zasadzie caly dzien za mna chodzi i chce na rece :szok:

ja niew iem czy dzieci czuja,ze zaraz cos sie zmieni?? bo obie w jednym momencie zaczely sie tak dziwnie zachowywac

a zeby nie bylo to non stop je przytulamy,bawimy sie...oj ciezko bedzie ..oj ciezko:-(
 
Kasia - podobno wszystkie dzieci przechodza tylko jedne delikatniej drugie mocniej. Moja to tak srednio. Jak jestem z nia w domu to jest duzo spokojniejsza, ale jak jest z innymi dziecmi to zaczyna sie popisywac i wszystko jest na nie itp.

Jak zaczyna sie denerwowac mocno to zawsze sprawdzam czy wszystko jest w porzadku i czy nie zrobi sobie krzywdy i probuje z nia rozmawiac. Jak widze ze nic nie pomaga to daje jej sie wykrzyczec i zazwyczaj jej przechodzi.

A z moim mezem to widze ze co jakis czas musze zawalczyc bo tak jakby zapominal sie:wściekła/y:

wydaje mi sie ze moja tez zareaguje jak mlode sie urodzi i zapewne bedzie krzyk gdy bede karmic itp. bo przeciez nie bedzie dala sobie wytlumaczyc ze ma poczekac. Cierpliwosci to ona wogole nie ma.....ale nic trzeba jakos stawic temu czola:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry