Kasia zadałam pytanie o ta ropę na moim forum Bociana. Pamiętam że któaś mama też to przerabiała,ale nie pamiętam co radzili z tym robić.
Wracając do porodowych wspomnien, to b.mnie wzruszyło to co pisałaś.
U nas MM nie bardzo był przekonany, nie wiedział co ma tam robić. ALe jak już był to czuł się przydatny.
No i uwieńczenie ciężkiego porodu- przecięcie pępowiny i jako pierwszy nosił w beciku Karolę na rękach. I zakochał się od pierwszego wejrzenia...bo była taka "słodziutka":-)
No i jak w końcu wyciągnęli małą tym próżnociągiem, to cały czas powtarzał : Udało się, udało się...Myślałem że się nie uda...
On po prostu widział to poruszenie i panikę na sali...
Niunia odpisuję tu, nie na PW..wreszcie jakaś mamuśka z KRS tu się odezwała. Mam nadzieję że te 15 km co nas dzieli ( sprawdziłam już na mapie gdzie mieszkasz:-)) nie będzie dużą przeszkodą.
Czego się tu uczysz? W jakim jesteś wieku?
CO robicie na co dzień?
Ja rodziłam w KRS, było ciężko, ale potem opieka OK ( mieliśmy osobny pokoik na 3 doby).
Czy masz numer personalny? Jeśli tak, powinnaś wybrać sobie lekarza ogólnego w najbliższej przychodni w Twojej okolicy.
Ja akurat miałam ciąże prowadzoną przez dobrego gina (ale jestem z historią..). Potem też chodziłam do położnej.
Opieka jest inna niż w PL,jest większy naturalizm, większy luz. Ale też mniej stresów.
Ciąże prowadzi lek.ogólny oraz położna. Wszystko za darmo. Przysługuje 1 usg.
Kurka,wiecie że ja miałam usg co mc! Aż teściowa krzyczała że to zaszkodzi dziecku...Jak widać,chyba nie zaszkodziło...
Niunia zaskoczyłaś mnie że jesteś tu juz. długo i nie znasz innych mam. Najłatwiej poznać się przez NK
nasza-klasa.pl - szukaj koleżanek i kolegów ze szkolnych lat ( mamy profil Polonijki z Kristiansand który prowadzę), mamy też forum
kristiansand.pl • Strona główna . No i polskie msze w pierwsza niedzielę mca. Tam przychodzi multum Polaków.
Lilka bidulki, może to nie typowe kolki,a bóle brzuszka na to co zjadłaś? wiadomo smażonego nie można, żadnego mleka,cytrusów. Ale to pewnie wszystko wiesz.
Jak się czują mamusie
Marta i Agata ?
A i wiecie ze i ja urodziłam w dzień wizyty u położnej?:-)ALe jaja....nie zdązyłam do niej pojechac na 11 bo o 3 rano w Noc Świętojańską jechałam do szpitala.