Cześć mamuśki
Marta - no to super że to już! Obstawiam że dzisiejszy wieczór będzie już z maleństwem:-)
Kasia - na detoxie...ajjj sie porobiło...Będzie Cię brakować.
Ja na oczy ledwo patrzę, ale nie od kompa a od niewyspania...Karolcia padla przed 19 spała do 6 rano, w tym czasie cyca wycigałam co 2h lub co 1 h, ok.10 razy
Myślałam nad kupieniem kaszki po 4mcu ( tu w sklepie tylko1 rodzaj jest,nie pamietam jakiej firmy).
Widzialam ze w PL Nestle ma fajne kaszki, ale one pewnie słodkie co?
A teraz sobie uświadomiłam,że jadłam sernik, jogurty, żólty ser, może młoda po tym taka niespokojna? Bo to że ma liszaje w okolicach łokci to jakoś sie tym MM nie przejmuje, a ja zaczęłam panikować że to skaza...
Mam doła i mam ochotę rzucić w diabły to cycowanie

Albo chociaż dawać kaszkę na noc,żeby pospać min. 3 h jednym ciągiem...
Co sądzicie?