reklama

mamy z norwegii

witajcie

my nadal chorzy,wczoraj mielismy jechac do legevakt,ale K. tak pozno z pracy wrocil,ze odpuscilismy sobie
dzisiaj tez przyjedzie pozno,wiec umowilismy sie,ze wracajac z pracy podjedzie pod legevakt i umowi nas na jutro
szkoda mi maluchow....ja jade na gripexie i strepsilsie,chyba cos mi pomaga bo non stop z nosa mi lecu i widac schodzi mi ropa z zatok bo juz mnie glowa tak nie boli,choc nos mnie juz boli

ale....nic mi dzisiaj nie popsuje humoru,bo dostalismy list z przedszkola,ze miejsce dla Milenki jest od sierpnia!!!!!!!!!!!! :-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
jestem mega szczesliwa,ze sie dostala do przedszkola na naszej gorze,wowwww extra :-)
 
reklama
Cześć mamuśki,
Agata - mam pytanie w kwestii wypróżnień Daniela. Powiedz, jak długo on nie robił kupki przed Twoją ingerencją termometrem? Bo ja swojemu Filipowi za każdym razem pomagam, tak się biedny męczy. Tyle że on nie robi bobków, tylko takie balaski. Niestety nie może sobie jeszcze z nimi poradzić... I powiedz mi jeszcze coś więcej o tych śliwkach, o których tu ostatnio tak się mówi - jakie to śliwki i jak je przygotowujecie? Wiem, że działają na wypróżnienia, ale nie wiem jak się je podaje dzieciom...
Z góry dziękuję za info, a już obiecuję wstawić suwaczek, i częściej z Wami gadać. Mam nadzieję, że Filip mi na to pozwoli....
 
Zajac - wiesz jesli Filipek jest na piersi to nie musi miec wyproznien codziennie. Moja corka nie zawsze miala i nie bylo problemow. Gorzej jest gdy dziecko jest rozdraznione i meczy sie by zrobic kupke a nie moze. Wtedy dopiero mowimy o zatwardzeniu. Sliwki sa w malutkich sloiczkach w kazdym sklepie na dziale dzieciecym od 4 miesiaca. Jest tez sok do picia.

Ale wiesz jesli zdarza sie czasem zatwardzenie to mozna rzeczywiscie pomoc dziecku, ale jesli jest to nagminne to idz z nim do lekarza, bo wiesz musi byc jakis powod ku temu. No i tak sie nauczy ze zawsze bedziesz potem mu musiala pomagac termometrem. Jesli jest na butli to moze tez byc tak ze trzeba bedzie go dopajac zeby ta kupka byla mieksza. Z tym jest problem przynajmniej u nas bo maly nie chce nic innego poza mlekiem pic i kropka:baffled: wszystko bylo ok do momentu gdy nie zaczelam mu podawac po trochu produktow stalych, a przy tym to juz trzeba cos tam pic zeby bylo jak to strawic.

Kasia napewno moze Ci powiedziec jak tam sobie poradzila z Emma bo ona tez biedulka sie meczyla:baffled:

a ja zaliczylam spacerek dzisiaj po lesie z Danielem. Zrobilam torta na jutro, bo musialam jakos wyjsc z twarza z tego ze zapomnielilsmy o urodzinach i tesciowej i tescia (maja obok siebie) i powiedzialam ze czekalam zeby razem zebrac i zrobic im polskiego torta:-D no i udalo sie....chyba:confused:

a wogole to mnie zab boli od wczoraj i to ten robiony:angry: juz sie poddalam i wzielam paracetamol przed chwila bo mi ostro dokucza... mama nadzieje ze przejdzie, bo boli po zjedzeniu pinnekjott:baffled:
 
Zając - moja Ada do ponad 5 miesiąca była tylko na cycu i kupę robiła zazwyczaj co 5 dni. Mówiłam to lekarzowi i powiedział, że jak się cycem karmi to nawet raz na tydzień się normalne. A co do termometru to raczej już mu nim nie pomagaj, bo to jest podobno bardzo nie zdrowe lepiej czopkiem glicerynowym raz na jakiś czas oczywiście. Ale lepiej tak jak Agata radzi - jeśli to nagminne to iśc do lekarza. A co do śliwek to Filipek jest jeszcze na nie za mały :baffled:
 
zajåc ja tez bym chyba raczej czopki glicerynowe Ci polecila bo Filip ma rzeczywiscie dopiero troche ponad 2miesiåce...ja z Emmå raz mialam takå akcje i nawet sliwki nie pomogly..no i tez mysle ze chociaz takim malym dzieciom raczej niewskazane wody (ze wzgledu na przybieranie na wadze - zeby nie oszukiwac zolådka wodå) to jednak moze powinnas troszke dawac..

..domyslam sie ze te problemy to od tego sztucznego mleka tak? pytalas sie czy nie daloby rady zeby przepisali Ci dla Filipka cos delikatniejszego?? a moze sprowadzaj sobie przez kogos z PL a nie biedny sie meczy...:zawstydzona/y:

sory dziewczyny ze sie nie udzielam.. nie czuje sie dobrze.. pozdrawiam.
 
dziękuję za rady. Filip jest w 90% na butelce - niestety ten trudny początek i mnóstwo stresu nie podziałały na mnie dobrze i mimo, iż chleję herbatki laktacyjne a od picia wody to aż mi w żołądku surowo - mleka w cyckach mam jak na lekarstwo. Daje Filipkowi cycka w ciągu dnia ale to bardziej zabawa niż jedzenie, bo po godzinie od cycka jest głodny. Ale głównie ze względu na te kupki chcę mu dawać cycka - myślałam, że to pomoże w lżejszej kupie, ale jak widac nie bardzo...A mleko teraz pije sojowe - z Polski. Lekarz polecił mi Collette i po tygodniu podawania zaczęły się dosłownie cyrki - Filip szalał podczas jedzenia, gazów miał poprostu mnóstwo i miał ogromne kupki i to po 2-3 dziennie. Bałam się, że się odwodni i po konsultacji z lekarzem zmieniłam na sojowe. Na razie jest dobrze, ale to dopiero 6 dzień jak mu podaję. A do picia podaję mu rumianek i wodę - po troszku, ale pije. Tyle że on bardzo dużo jeszcze śpi, więc tych okazji do picia innych płynów niż mleko jest na razie niewiele.
Przejdę się do apteki po niedzieli i za Waszą radą kupię czopki - może pomogą.
 
Zajac w aptece tez jest microlax. Za 4 tubki jednorazowe zaplacilam 86 koron. Nigdy nie kupowalam tutaj czopkow glicerynowych wiec nie wiem czy maja, ale ten microlax w domu. To jest taki zel ktory oczywiscie juz w sytuacji podbramkowej wpuszcza sie do pupci i po paru minutach wszystko wychodzi.

My juz naprawde musielismy, bo bardzo sie meczyl od dwoch dni. A jak zobaczylam ze zrobil takiego bobka ze pieluchy nie musialam nawet zmieniac bo taki zbity to pomoglam mu termometrem. Bardzo duzo z niego tego wyszlo, no i potem jeszcze 4 pieluchy:szok: spal jak zabity w nocy. Dzisiaj juz tak nie marudzil.

A ja upieklam dzisiaj ciasteczka kokosowe tez. Wpisze do przepisow, bo sa banalnie latwe i szybkie do zrobienia no i sporo ich wychodzi. Pychotka, typowe norweskie;-)

wogole dostalam taka ksiazeczke z przepisami na ciasteczka kiedys na urodziny od Norwegow i musze w niej pogrzebac bo naprawde jest sporo tego i wszystko takie latwe do zrobienia. A ja lubie to robic. Jedzenia to nie tak bardzo, ale ciasta, ciasteczka, torty to jak najbardziej. Naprawde sprawia mi to przyjemnosc:-)
 
Agata - mnie lekarz (ten, do którego i ty chodzisz na kvernevik) powiedział, że mogę kupić malt - rzekomo na lżejsze stolce. Ale jeszcze nie kupowałam.
 
reklama
Ten microlaxn to jest taka domowa lewatywka. Moja siostra swojej córeczce dośc często to robiła, bo też się biedulka zawsze z kupką męczyła. Lekarz jej powiedziała, że to bezpieczne ale jak ze wszystkim przesadzac nie można.

Agata Ty to zawsze narobisz ochoty na pyszności :wściekła/y::-) No i u mnie właśnie Muffins'y poszły w ruch ... i w pupcię :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry