Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
oj taaakkk
;-)
magdusia do szpitala wsio trzeba swoje.A ty już wiesz , że na Józefowie będziesz rodziła?
![]()
)oj nie dziekujeNiekat może czas na nastepnego dzidziusia??![]()
chociaz ostatnio jak wymiotowałam pół niedzieli mama moja mnie pytała czy nie jestem w ciąży.ja jej ze nie ma szans a ona ... o to szkoda

oj nie dziekujechociaz ostatnio jak wymiotowałam pół niedzieli mama moja mnie pytała czy nie jestem w ciąży.ja jej ze nie ma szans a ona ... o to szkoda
![]()
niektórym nie dogodzisz... sa tez rodzice którzy zawsze beda uważać ze ich dzieci wszelkie decyzje związane ze swoim zyciem powinny konsultowac z nimi i dopiero po uzyskaniu ew. zgody wcielac w zycieU Ciebie przynajmniej rodzinka by się cieszyła, mnie to nie spotkało niestety.
Na wiadomość że będą dziadkami moi rodzice : POSPIESZYLIŚCIE SIĘ....
Bardzo to przykre tym bardziej że to nie tzw "wpadka" a świadoma decyzja:-(
rzeczywiście przykre, skoro jak mówisz dziecko było planowane to tym bardziej powinni sie cieszyc
moi z Oliwii nie cieszyli sie raczej bo to była tzw "wpadka" ale teraz oboje przyznają że Oli to ich wielkie szczęscie.Marcel był planowany a o swoich planach informowalismy moich rodziców (kwestia opieki itp) za to mój teśc zachował sie jak ostatni cham....zresztą on zawsze tak sie zachowuje
dobrze ża Łukasz jest po mamusi
;-)



Mam pytanko dziewczyny do mamusiek które rodziły na Józefowie.
Czy w szpitalu po urodzeniu ubierają dzidziusia w szpitalne ubranka a swoje będą potrzebne na wyjście czy od razu w swoje?? Bo różnie jest w szpitalach. I czy mam mieć ze sobą swoje kosmetyki (pampersiochy pewnie tak) a co z resztą typu oliwka puder czy kremiki??
Pakuję już torbę do szpitala :-)
Z góry dziękuje za info
. w sumie oprocz oliwki i spirytusu do pepuszka dla dziecka to trzeba miec wszystko swoje. nie pamietam jak bylo z recznikiem, ale chyab tez swojA w międzyczasie zadzwoniła teściowa żeby się pochwalić że zrobiła gołąbki i bardzo się zmartwiła że ja też zrobiłam, i nawet zaproponowała mi że mi przywiezie to sobie zamrożę ( bo jutro przyjeżdża) na co jej odpowiedziałam że ok to ja jej dam swoich żeby sobie zamroziła, ale chyba nigdy się nie oduczy przyjeżdżać do nas z wałówka i to chyba ja się muszę do tego przyzwyczaić :-)







a jeszcze co do wycierania dziuba - ja sobie przecięłam jedna tetre na 4 częsci i obszyłam brzegi kolorowymi nicmi (taki kaprys).bardzo mi się te małe teterki przydały bo sa poręczniejsze i łatwo je szybko rpzeprać a dzidzi sie czesto ulewa i trzeba być zawsze przygotowanym z czystym podkładem![]()


sewa, niekat bardzo dziękuję
Im bliżej tym bardziej się stresuję czy dam radę :-(
ja od trzech dni piorę i prasuję ubranka dla małejJuż mnie ręka od żelazka boli..... muszę zrobić przerwę
zostały mi jeszcze ze dwie tury i koniec....




