rachel223
Zaangażowana w BB
Z tego co ja słyszałam to owszem warunki lepsze na Józefowie, ale na Tochtermana lepsza kadra lekarska i położne. Ale pewnie zależy od doświadczenia, każdy może odnieść inne wrażenia... Ja leżałam na Tochtermana parę dni i potwierdzam, że położne były miłe i pomocne, chociaż to nie był poród, ale nie sądzę żeby się przy porodzie nagle wredne robiły. Stamtąd mam lekarza, tam będę rodzić, a już niedługo mam nadzieję zdam relację jak było na prawdę.
Moja kuzynka rodziła na Józefowie, dziecko miało problemy, owinięte pępowiną, nie mogło się ułożyć do wyjścia, męczyła się dziewczyna całą noc, nie chcieli zrobić cesarki, lekarz tylko na zegarek patrzył za ile mu się dyżur skończy... Przyszedł następny i od razu na stół, dziecko zielone itp. Na szczęście się wszystko dobrze skończyło, ale co dziewczyna przeżyła to jej... A pewnie się znajdzie ktoś kto ma z kolei niemiłe wspomnienia z Tochtermana...
Moja kuzynka rodziła na Józefowie, dziecko miało problemy, owinięte pępowiną, nie mogło się ułożyć do wyjścia, męczyła się dziewczyna całą noc, nie chcieli zrobić cesarki, lekarz tylko na zegarek patrzył za ile mu się dyżur skończy... Przyszedł następny i od razu na stół, dziecko zielone itp. Na szczęście się wszystko dobrze skończyło, ale co dziewczyna przeżyła to jej... A pewnie się znajdzie ktoś kto ma z kolei niemiłe wspomnienia z Tochtermana...
! Maja wreszcie przyzwyczaiła się do zasypiania na dniu bez monia,wcześniej ciężko było jej bez smoka usnąć, a dziś zasnęła szybciutko:-)
będe w ciąży, to chciałabym rodzić na Tochtermana.
ja niestety nie mam zednego odruchu sprzątaniowego,a tyle się naczytałam o instynkcie gniazdowania przed porodem,myciu podłóg,szykowaniu wyprawki...Jakoś mnie wszystko ominęło,mama mi sprząta i odkurza bo mi wszystko jedno czy brudno czy czysto
też mi się przypomina ten czas jak się z brzusiem chodziło..eh.. fajnie :-)