• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z U.K - wątek główny

ojej..a tu cicho i cicho... co zajrze to nikogo nie ma :szok:

U nas jakos leci. Ostatnio nie mam weny na pisanie. Moj polecial na Floryde. Kilka dni przed wyjazdem sie pogryzlismy i tak zostalo do dnia dzisiejszego. On nie pisze , ja nie pisze.... powiem szczerze ze kiedys by nie dpuscil do takiej sytuacji zeby rozstac sie choc na jeden dzien i byc pokloconym...a teraz .... no widocznie nie tylko swiat sie zmienia ale ludzie tez.

Mala troszke sie uspokoila w nocy. Fakt ze miedzy 2-4 przewaznie laduje u mnie w lozku. Nie wiem, moze to grzech ;) ale uwielbiam gdy ona lezy kolo mnie. Taka jestem szczesliwsza. Choc wiem ze wg ksiazek dziecko powinno lezec w lozeczku calaaaa noc ;) Ale gdy ona sie wyspi zawsze sie pochyla nade mna i daje mi buziaka, wtedy to nawet mi sie chce wstac rano ;)
No ale jak jeden problem z glowy to zawsze kolejny sie napatoczy- teraz sasiedzi maja tak podgloszony telefon ze jak u nich dzwoni to tak jakby dzwonil u nas w sypialni. Wiec jak mala tam spi to wiecie co sie dzieje...budzi sie. Tak jakby glusi byli..szkoda gadac. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Dzis byla u nas tez Health Visitor, troszke mnie "podszkolila" z nowego terenu jaki zamieszkujemy...co, gdzie, kiedy itd ;)
 
reklama
:tak:Czesc kobitki!!!
My siedzimy w domu dzic,choc pogoda nie najgorsza,ale ja zakatarzona i leb mi peka,do tego cala noc meczyl mnie kaszel i sie martwie,zeby i w dzien sie nie zaczal...A Nikusie tez juz katarek dopada powoli i wczoraj miala lekki stan podgoraczkowy wiec nie chce ryzykowac.Wczoraj wyszlysmy na momencik i ja patrze a Nika po 5'ciu minutach juz sopelki pod noskiem:baffled:Wiec odczekam,zeby sie Nam nie pogorszylo:tak:
Lekarz kazal mi sie leczyc domowymi sposobami i pije herbatke z cytrynka,ale nie wiem ile moge dziennie,bo sporo pije,ale taka cieniutka i to z naparu:dry:
Mala-gorzatko - mam nadzieje,ze sie szybciuko pogodzicie,moze nie badz jak ta baba uparta i Ty napisz pierwsza jakiegos sms'ka?
Co do spania z bobsem to ja osobiscie uwazam,ze takie rzeczy jak noszenie na rekach,spanie z malenstwem to nie grzech!Nika czasami przychodzi do Nas w nocy,ale coraz rzadziej:-(I ciesze sie,ze nie sluchalam rad,jakie wszyscy dawali po Jej narodzinach zebym na rekach Jej nie nosila bo sie przyzwyczai, alb opzeby nie zasypiala przy cycu....Teraz za cholere nie chce przyjsc juz na rece:-(I zostaly wspomnienia po karmirniu i nie jest przez to rozpieszczona ani nic:tak:Moja mama zawsze powtarza,zeby cieszyc sie takimi rzeczami,bo kiedys zalozy rodzine i sie wyprowadzi i dopiero zaczne zalowac kazdej straconej chwilii;-)
syla - fajnie masz.....w pl....tam juz to powietrze inne,takie bardziej w pluca wchodzace:sorry2:....ach,jak mi tekskno tez...
w Londku pogoda mroznawa,ze powiem szczerze,ze jak tak by dalej mrozilo to i moze sniezek by sie utrzymal dluzej:szok:U mnie na Greenford w zeszlym roku to prawie dobe lezala gruba warstwa,a tak zimno nie bylo jak teraz sie zapowiada:tak:
tygrysek - rety!to ladnie sie tacie interesik kreci!gartulacje!no i odpoczniecie sobie na calego:tak::tak::tak:my zdecydowalismy jechac na tydzien pod koniec stycznia i licze ze na snieg trafimy jeszcze:tak:
 
Czesć Wszystkim

Dawno nie pisałąm nic na forum Mam z UK, kiedys kiedys pisałąm Wam o planowanej przeprowadzce, ale na pewno juz nie pamietacie;-)

Od stycznia (w końcu) mieszkamy w UK:tak:

wiec witam sie jeszcze raz ze wszystkimi Mamami, dzieciaczkami :tak::tak:

Pozdrawiam
 
Witam i ja,no choć ciut się ruszyło.
U nas dzisiaj rano to tak lało ze jaz przedszkola jak wrociłam to spodnie do kolan mokre.Ale od 11 juz swieci slonko i nie pada,a cieplo to zawsze jest nawet jak deszcz pada.

Tygrysek ale masz fajnie,fundują ci ptrzelot,ale czego się nie robi dla kogoś kogo się kocha.Pewnie dziadek za wnusiem steskniony.

Małgorzatka no to tak bywa w zyciu,najgorzej jak dwie osoby są uparte.My tez jak sie czasami pokłocimy to i 5 dni nie gadamy,bo dwa uparciuchy sie dobrały ja koziorożec a moj maz lew.Dobrze ze to tylko raz na jakis cza sie zdarza.Ja chociaz troszke jestem uparta to nie lubie takich sytuacji.Własnie ciesz się tym przytulaniem bo NAtan to nie bardzo już chce sie tulić,ale buziaki lubi dawac.Kolin też już coraz żadziej chce sie tulic.

Katarzynka s zdrówka dla Was przesyłam,no u nas własnie minął kaszel.Ja tez mialam tylko wieczorami,ale taki duszący.A co do pogody to u nas snieg to zadkość,całą zime nie spadło nawet deko sniegu.Dwa lata temu padał,ale odrazu topniał i to też padał z 10 minut.

Syla to miłego dalszego pobytu,a no własnie ten czas tak szybko leci jak sie jest w Pl,i wszystko w biegu.Ja tez zawsze jak pojedziemy to latam,załatwiam,odwiedzam a czasu ciagle malo.


No fajnie że chociaż pare z Was coś napisało,to chociaż forum podtrzymamy co by nie umarło.
Papatki
 
Witam sie i ja :) Ja dzis jeszcze kawy nie pilam a jest juz po 13:szok: Masakra :) A my wrocilismy ze sklepiku, teraz bedziemy robic obiadek :) Pozniej oczywiscie odpoczynek drzemka <WoW> No i na koniec dnia po tatuska do pracy :) Wiec jeszcze troszke przed nami :)

AHA MAM WSZYSTKIE POZDROWIC OD MARTUSKI, NIESTETY NIE MA CZASU ZEBY DO NAS ZAJRZEC .. WIECIE ZAPRACOWANA MAMUSIA :)

Izunia u mnie podobnie jak zaprowadzalam mojego M do pracy myslalam ze z zimna umre a jak wracalam po 2-3 godz do domku to w samej bluzeczce :)

Luleczka Witam :)

Katarzynka Biedactwo to sie kuruj :) A jak tam Nikusia no i oczywiscie fasoleczka :)??

Malgorztaka :) Mam nadzieje ze sie wszystko u Ciebie ulozy :) A co do spania to ja Filipuska tez niekiedy biore do nas... to takie slodziutkie :)

 
Heyka :-)

Mała-gorzatka życzę Ci żebyście pogodzili się z mężusiem, powiem Ci, że ja to nie cierpię być skłócona z moim ukochanym:no: Jak się do siebie nie odzywamy, to jakaś taka struta chodzę i nie mogę myśli pozbierać. A co do spania z małą - eee taaam, ja też połowę nocy śpię z moją Oliwcią i też uważam, że to takie słodziutkie :happy:

Katarzynka s życzę dużo zdróweczka :-)

A ja miałam dziś ciężki dzień :-( Posprzeczałam się z moją mamą :-( My to bardzo się kochamy, ale za długo razem to chyba być nie możemy :sorry2: Poza tym jechałam dziś z mała do lekarza do Katowic, a tam wjechać i cokolwiek znaleźć to jest masakra :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Wymęczyłam się okropnie. Lekarz małą pochwaliła, że ładnie się rozwija, a mnie, że dobrze odżywiam dziecko. Ale zauważyła, że Oliwka koślawi jedną stopkę i, że kręgosłup w dolnej części ma nie do końca wykształcony :baffled: Stópkę muszę masować i mała jak zacznie chodzić, to musi nosić w domu sandałki, a kręgosłupa nie można przeciążać np. prowadzając dziecko za rączki. Ogólnie zadowolona jestem z tej wizyty, bo w Anglii pod względem rozwojowym dzieci nie badają, a uważam, że powinni... Jeszcze szczepienie przeciwko gruźlicy muszę załatwić.
Tak poza tym to pogoda dziś piękna :-)
Pozdrowionka z kraju...
 
Ah, mam nadzieje ze jakos sie to pouklada chocpowiem szczerze ze jakos ostatnimi czasy nam to coraz ciezej przychodzi...

Kasia- pisalam...brak odpowiedzi..zadzwonilam...
i spytalam czy dochodza, odp - nie mam czasu

Syla- daj znac czy zaszczepili ci mala na gruzlice, bo z tego co ja sie dowiadywalam 2 m-ce temu to od roku dzieci w Pl nie sa juz obiete programem szczepien przeciwko gruzlcy z wyjatkiem noworodkow...
a co do badan rozwojowych- tutaj to tak na oko patrza czy zdrowe dziecko ...szkoda gadac.No ale masuj stopke, masuj.

PINKA - mialam sie ciebie spytac jakie badania malej musieliscie zrobic ze wyszlo jej ze ma jakiegos grzyba ?
 
Witam dziewczynki! Ja dzis taki humor przez mojego ze bez kija nie podchodz...u nas tez bedzie kilka dni ciszy bo przegial rano...ale niewazne..dam rade... juz z radoscia odliczam dni do wyjazdu (tylko 16:-)) i mam go w nosie...niech tylko nas na lotnisko zawiezie bo samolot mamy o 8 rano...
To prawda - rodzice zrobili mi wspanialy prezent na Swieta:-) no troche wczesniejszy ale to nic..pewnie ze sie stesknili oboje za moim malym szatanem...wiedza,ze przez miesiac nie beda poznawali swojego domu ale to im nie przeszkadza...mam tylko nadzieje, ze tym razem maly juz nie pobije im tej szklanej lawy;-).i mam ambitny plan schudnac w PL i tu dalej trzymac diete bo juz nie moge patrzec na tego wieloryba w lusterku...trzymajcie kciuki zeby sie udalo!
Luleczka - witam Cie i tutaj:-)
Katarzyna_s - duzo zdrowka
izka - i jak chlopaki szczepienie zniesli?
mala-gorzatka - oj pogodz sie z chlopem..wystarczy ze ja sie zmoim kloce ciagle...
syla333 - no to masuj stopke zeby wszystko dobrze bylo...oj zeby tu tak badali porzadnie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry