Magda19lenka Ja właśnie te owoce o krórych piszesz daje na surowo bez gotowania.Takie gotowane pewnie tracą sporo witamin.A te ze słoiczków to chyba muszą by ugotowane bo świeże to miałyby pewnie ze 2 dni przydatności do spozycia tak jak np. te świeże soki.Tak mi się wydaje.Ale najczęściej i tak daje ze słoiczka.Ale to z lenistwa.:-)


. Jak widzi, że daję jej zupę z mojego talerza nie z jej miseczki to od razu buźka otwarta na całego. Przestałam też wszystko przecierać blenderem, bo mała od razu pluje. Ryż, ziemniaki, nawet makaron (specjalnie dla niej sama robię kluseczki) jak dostanie nie rozciapkane to tak ślicznie gryzie, że szok. 