Łooooo ale Wasze dzieciaki juz samodzielne! My sie nierzewracamy, ale moze to dlatego, ze Piotruś od początku nie umiał sie położyć na prżedramionach na brzuchu, tylko na piąstkach stał sztywno, a kręgosłup wygięty w pałąk. Dlatego my ćwiczymy odwrotnie - żeby stabilnie sie opierał na brzuszku i kręgosłupa nie krzywił. Ale juz jest naprawdę niezle, lubi coraz bardziej leżeć na brzuchu, szczególnie na przewijaku, gdy patrzy w okno, albo na macie, jak lecą reklamy w telewizorze
u nas nas pierwsza noc super - spał bez problemów, tylko jak sie obudził na cyckowanie to potem usnąć nie mógł tak od razu, bo go misie z karuzelki rozpraszały. Ale przytulanki do kocyka, miś szumis i dało radę. A pobudka o 6 rano dzisiaj była, troche sie pobawilismy i spi do teraz
czyli chyba fajny ten ten rowerek, zamówimy go sobie na chrzciny

hehe....
Aaaaa dostaliśmy sie na rehabilitację - pierwsza wizyta 14 lipca, ciekawe czy od razu dostaniemy sie do terapeuty, czy tez trzeba bedzie czekac? Musze pogadać z moja panią rehabilitantka, żeby sie zakręciła, żebyśmy sie do niej dostali
