reklama

Marcowe mamy 2015

Krropelka - pojawiła się ranka na szyi i trudno ją pielęgnować ale już się goi. W ogóle bardzo długo z tym zwlekałam bo Oliatum to nic innego jak parafina ( niezdrowa ) ale lekarz przepisał Frankowi Oliatum Junior do kąpieli i jest ogromna poprawa. Tylko trzeba się trzymać zasad - nie dodawać innych środków myjących i nie wycierać ręcznikiem. My Frania otulamy i tak delikatnie dotykamy mięciutkim kocykiem. Można jeszcze smarować emulsją ale póki co ten dodatek do kąpieli daje rade. Udka się wyrównują. Jeszcze tylko kolana, łokcie, szyja i nieugięta buzia została. Co do maty to miałam ogromne ciśnienie na nią od urodzenia a tak naprawdę dopiero teraz polubił leżenie na niej. Do tej pory się nudził po kilku minutach.

Agaawa - Franek też czasem obejmuje nas za szyję i uwielbiam jak się wtula twarzą pod ucho:) ale rzadko tak robi. A w ogóle przytulas z niego jest:D
 
reklama
DSC02130.jpg
 

Załączniki

  • DSC02130.jpg
    DSC02130.jpg
    20,8 KB · Wyświetleń: 66
Elżbietka ale slodziak. I jak pieknie siedzi!

U nas przelom! Była kupa! Takiej ilości to ja jeszcze nie widziałam. :angry:

W nagrodę poszliśmy ba spacer na rynek Wrocławski - mama zjadła obiad w knajpce na rynku, a Piotruś grzecznie oglądał swiat. Od razu mi lepiej.
 
U nas też dzisiaj ciężko kupa wychodziła. Strasznie mi szkoda tego maluszka mojego jak się tak męczy i złości. Nie wiem z czego to może wynikać?
Za to dziś nasz synek miał wspaniały humor, rozdawał uśmiechy na prawo i lewo cały dzień, zaczepiał i zagadywał. Ależ mieliśmy radochę :) Nawet dał się położyć na brzuszku i potrenował podnoszenie główki, czego normalnie nie lubi i naogół kończy się krzykiem. Wózka nadal nie cierpi. Dobrze, ze zostaje chusta póki co.
Rureczko, jak idzie motanie chusty???
Elżbietko, szybki ten Twój synuś :)
Xenian, nie przejmuj się głupimi babami! Też gdzieś czytałam, że jak dziecko podczas kłucia ssie pierś to lepiej to znosi! Nie zna się kobieta i tyle. Ale przykre to na pewno spotkać taką osobę na swojej drodze :/
Dziewczyny nie nadążam za Wami, tyle piszecie :)
 
Rurka, założę się do tego że półdniowa;-) moja Zosia nie jeździła nigdy na wycieczki bo nie toleruje zmian w harmonogramie dnia, tzn teraz już tak, teraz jak się przygotuje grunt na miesiąc przed to pojedzie... Jej świat to umowy, zasady, terminy...więc ja nie miałam czego przeżywać, do 6 rz nie było mowy aby beze mnie weszła na jakieś zajęcia. A Tosia zawsze była tak przebojowa, samodzielna i dzielna ze nigdy mi nie przyszło do głowy aby się martwić, bo wiedziałam że się będzie dobrze bawiła:-)Zosia jest z badań ponadp przeciętnie inteligentna jak wiele dzieci z Aspergerem ale Tosia czasem wydaje mi się starsza, silniejsza. Jest typowym dzieckiem którego nigdy nie miałam, beztroskim, wesołym, pewnym siebie i tak bardzo, tak fajnie zwyczajnym:-)
 
reklama
Paulina - zapytaj na forum mam w UK, bo tu większość mieszka w Polsce.

Dziś uprałam wkład z gondoli (woda czarna chociaż biały wkład wcale nie wydawał się brudny:/) i miałam Franka na spacerze w spacerówce rozłożonej na płasko. Trochę mi się zsuwał przez niedopasowane pasy ale ogólnie super. I w końcu nie musiałam wieszać pieluch na budce żeby go ochronić przed słońcem.

U nas pogoda taka, że ciemno i szaro a jak się wyjdzie na zewnątrz to po minucie można wyciskać ubrania z potu. Duszno- deszcz wisi w powietrzu.

Franek dla kontrastu do dwóch wczorajszych dni od godziny leży w krzesełku i wpatruje się w mikrofalówkę:D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry