reklama

Marcowe mamy 2015

Aaaa nie dodało mi posta :(

Buuu ...

Kropelka u nas tylko dłonie póki co i tez nie boli i nie swędzi ... nic kompletnie.

Z@t u mnie teraz dużo dużo mleka ale ściągnąć nie mogę nic nawet elektrycznym laktatorem. Podaję ok 30 -60 ml mm raz dziennie. Żeby chciała pić jak będę musiała wyjść. Przyzwyczajam ją do mm od kilku dni ... ciężko było ale teraz ok. Ja chciałam karmić tylko 4 miesiące. Teraz stwierdzam że jednak pół roku. Nie sądziłam że tak dobrze będzie mi to kp szlo. Przy Zuzi to był koszmar. Ból i pernamentny kryzys ... ciągle wisiała na cycku i głodna była a brodawki pokaleczone i bolesne grrrr
 
reklama
Z@t ja tez jakis kryzys przechodze. wcz wieczorem Teos przechodzil od piersi do piersi i lapczywie ssal to co tam zdazylo sie naprodukowac. mialam wraznie, ze generalnie nic nie leci, ale go dostawialam wkolko jak chcial. dzis z rana bylo tyle by spokojnie sie najadl, ale jak je oproznil ( a nie byly jakos kamiennie napelnione) to znow jest jak wczoraj wieczorem. na jedno podejscie meczy oba cycki.

rurka ja z Filipem tylko poczatek karmienia mialam tarumatyczny. potem bylo spoko. zalozylam, ze bede karmic pol roku i tak sie stalo. teraz bym chciala karmic troche dluzej. myslalam o o 8-10 miesiacach. ale nie dluzej niz rok. a jak wyjdzie sie okaze.
ogolnie jestem zadowolona z tego jak sie miewa Teos na cycku. rosnie/tyje ladnie. nie ma problemow z brzuszkiem. ani alergii. i chcialabym zeby w takiej kondycji byl jak najdluzej. wiec do pol roku tylko cyco bedzie.
 
xenian, u nas zdecydowanie przerwy pomiedzy karmieniami sie wydłużyły. w dzień co 3-3,5 godz. w nocy różnie, czasami 6 godz, a dzis np. 9.
drzemki raczej nienormowane. pierwsza drzemka trwa zazwyczaj godz, dzis było ponad 2. druga drzemka w ramach spaceru. i trzecia drzemka ok godz 17-18, trwa zazwyczaj 1-1,5 godz.
 
Xenian, właśnie normy podane są dla dorosłych, choć reszta dla dzieci, ale TSH akurat nie. Wg tych podanych na wyniku mamy niedoczynność, ale wg lekarza i tego co w necie znalazłam, łapiemy się jeszcze w normie dla dzieci. Za 1,5 tygodnia powtórka.
Pobierali krew z żyły, z główki. Bo na TSH musi być krew obwodowa, czyli z żyły.

Kropelka, ja nie jestem włochata, cieniznę mam na głowie straszną :(

Agaawa, właśnie dziś byłam na drugich zajęciach i też mamy drugie ćwiczenie - na brzuszku. Nie mogłam załapać, jak to się robi :zawstydzona/y: przekroczyłam czas wizyty o 20 minut i mama po mnie już się denerwowała, teraz cały dzień mojemu fizjoterapeucie się poprzesuwał, aż mi wstyd, chociaż on słowa nie powiedział... Super, że tak szybko masz efekty pierwszego ćwiczenia :) My też robimy po 2 powtórzenia na każdą stronę, tylko kazał nam robić 4x dziennie.
Słodkie to na pewno, jak Piotruś rączki wyciąga, też już bym chciała, żeby Małgonia tak robiła :)
Bardzo sie cieszę, że serduszko i usg bioderek w porzadku :)

Elżbietka, silnego masz synka :)

Rurka, dobrze, że u neurologa wszystko ok :)
 
a oto Małgosia :)



DSC_0227 - Kopia.jpgDSC_0221 - Kopia.jpgDSC_0201 - Kopia.jpg
 

Załączniki

  • DSC_0227 - Kopia.jpg
    DSC_0227 - Kopia.jpg
    54,1 KB · Wyświetleń: 72
  • DSC_0221 - Kopia.jpg
    DSC_0221 - Kopia.jpg
    22,7 KB · Wyświetleń: 69
  • DSC_0201 - Kopia.jpg
    DSC_0201 - Kopia.jpg
    23 KB · Wyświetleń: 69
Milia - kruszynka drobnisia:) kochana dziewczynka. Chyba jednak zrezygnuję z badania TSH skoro pobierają z główki...

Elżbietka - pytam bo Franek się kompletnie rozregulowuje. Wcześniej potrafił dłużej spać w dzień i mieć dłuższe przerwy. Teraz śpi maksymalnie do godziny i tyle samo się bawi. Najgorsze, że zwykle budzi się i spać dalej nie chce a tym samym jest zmęczony i marudny.

Je też jakoś dziwnie. Niby minęły dwie godziny i niby głodny bo marudzi strasznie i nic mu nie pasuje ale jeść nie zamierza.
 
To chyba bardziej mój wymysł z tym badaniem, bo ja mam niedoczynność i boję się, że Franek odziedziczył. Ale lekarz mówi, że nie ma żadnych objawów, które by na to wskazywało. Urodził się słusznych rozmiarów i przybiera prawidłowo.

Dlaczego nie mogą badać dzieci na podstawie włosów:P?
 
Xenian, a brałaś w ciąży lewotyroksynę? bo jak tak, to zaleca się sprawdzić u maluszka , bo przesiewowe badanie, które robią po urodzeniu może być niemiarodajne (dziecko dostaje hormon od matki w ciąży). Dla świętego spokoju. Ale rozumiem, bo też nie lubię, jak Małgosię kłują :( tylko ona akurat będzie musiała się przyzwyczaić, bo kontrola TSH co 6 m-cy :(
 
reklama
Xenian bo takie książkowe kryzysy to są w okolicach tych miesięcy ale tak jak obserwuje wszystkie swoje karmienia czyli łącznie ponad 4 lata to ilość pokarmu bardzo się wahala, to co dla mnie było mało to dla ddziecka bylo ok. Ja koło 3 msc zawsze miałam kilka takich kryzysikow, teraz z Gosią miałam mega kryzys dwa tygodnie temu ale daliśmy radę, no i teraz, każdy trwał 2-3 dni, gdyby trwał dłużej to bym chyba padła z wucienczenia bo mnie to ssanie i ssanie potwornie męczy.. Do tego człowiek zafiksowany na jednym. Mam nadzieję że te ilości się w końcu ustabilizuja... ważne to mieć wsparcie i być spokojnym, dziecko choćby ssalo 2 godziny wyspie ile potrzebuje,,, to są słowa mojej doradczyni laktacyjnej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry