jak zwykle nie zdążyłam na kilka tematów, ale napiszę od siebie.
Jeśli chodzi o cesarkę to nie jest ona bezpieczna dla dziecka, które ma idealne położenie i warunki do porodu naturalnego. Kobiety od zawsze tak rodziły bo jest to zgodne z ich naturą. Natalia poruszyła tu bardzo ważną kwestię, o której się naczytałam- dziecko podczas naturalnego porodu przygotowuje się do czynności oddychania, związane jest to rowniez ze zmianą cisnienia i takimi tam. Można zauważyć u dzieci po cesarce, że są nieco bladsze, jak dziecko płacze na całego to wywołuje to nasz uśmiech, przy tych dzieciach nie zawsze tak jest. Oczywiście, nie twierdzę, że każde dziecko musi miec problemy po cesarce. Jest to jednak taka metoda przyjscia dziecka na świat, o której powinien decydować lekarz- bo zna się na tym najlepiej. Zdarzają się przypadki, że kobieta ma niski próg odczuwania bólu i mdleje- tutaj także lekarz podejmuje natychmiastową decyzję podania znieczuleni, badz wykonania cesarki. Trzeba wziąć jedną rzecz pod uwagę- wszystko, co stosowane wbrew naturze nie jest dobre dla dziecka, które ma szansę na przyjście naturalnie na świat. Dla mnie to podstawowe przeciw, ale ze względów biologicznych jest ich o wiele więcej. CC to też ból- dla wielu kobiet CC wiąże się z traumą, długim dochodzeniem do siebie, niemoznością wziecia dziecka na rece przez długi czas i popadaniem w depresję poporodową. To nie my jesteśmy specjalistami, dlatego tę decyzję zostawmy tym, którzy się znają ( takie moje zdanie oczywiście). A tak szczerze to lekarze coraz czesciej decyduja sie na cesarke przy najmniejszej watpliwosci, aby nie ryzykować.
Temat zwierząt- broń Boże się nie pozbywać. Jak to mówi mój gin- to są zwierzęta domowe, dbamy o nie a przypadki toxo zdarzają sie na szczescie z roku na rok rzadziej

Ja mam cztery szczury i nie zachowuje ostrozności- Są takie słodkie! Kontroluje je czy sie maja zadnych pasozytów itd, zreszta z tymi zwierzakami chodzi sie ciagle do wetów bo są delikatne i krótko żyją. Mam styczność z kotami na wsi u dziadka- zalecenie by myc za kazdym razem rece porzadnie i tyle. a kota nie wyrzucac

Co ile kochane robicie toxo? Chcialabym co miesiac, ale lekarze nie tacy chetni na NFZ.
Ps: Zabawa super, wytańczyłam się, ale jedzonko mi nie podpasowało a tak na to liczyłam ! ;( Dziś spędzam 23 urodziny z wymiotami- albo coś mi zaszkodziło albo dopiero załączyło mi się...;(