reklama

Marcowe mamy 2015

reklama
Zarunia, widzę, że obie mamy podobną pasję - łażenie po gorach. Uwielbiam. Rok temu zaszczepiłam to łazęgostwo w synu i mam nadzieję, że już mu tak zostanie. Teraz jak dla mnie góry odpadają, bo tak jak Heven, wejście na piętro to tak jak Kasprowy:-)

Ech, zjadłam do meczu chipsy i teraz mam zgagę... Mam za swoje... Heven i pewnie urodzi się włochate dziecię... Pamiętasz???
 
Anulka ja na razie też odpuszczę bo i tak nie mam z kim i trochę się boję :) Chłopak jak jest w PL to nie dłużej niż kilka dni i zawsze są inne i ważniejsze rzeczy do zrobienia :) ale góry uwielbiam i też będę Dzidzię od małego uczyć takiego łaziorstwa :)
 
Heven niemowlak nie będzie mial wyjscia. Znaczy sie będzie musial sie z tobą pokazywac niezaleznie od wagi. :) ja spacerowalam kilometry bo Adam najlepiej spal w wozku karmilam piersia a i tak mialam ponad 10kg nadbagazu dopiero po diecie zeszlo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry