reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
U nas już powoli koniec wieczoru... Zuzia weszła do mnie pod prysznic, także od razu umylam jej włosy. Teraz bawi się z odżywka na głowie i moczy dupke.
Ogólnie dzień był dzisiaj bardzo męczący:/ obudzilismy Zuzke o 7 i godzinę później już byliśmy u mojej mamy na Mikołaju. Potem na 10 15 byliśmy na sali zabaw na Mikołaju i o 13 powrót do domu. Zuzka zmierzla jak diabli bo wczoraj poszła spać o 23 godz po tych urodzinach u kuzynki. Płacz, skrzeczenie i nic jej nie pasowało. No i babkę czekoladowa chciała jeść w aucie a jak się nie zgodzilismy to zrobiła awanture na całego:/
Na szczęście po powrocie do domu dała się zagonic do łóżka i zasnela w momencie. Do godz 16 mieliśmy spokój hihi
Na szczęście wstała już w dobrym humorze ;)
 
Ogólnie mam problem przy kichaniu albo kaszlu z nietrzymaniem moczu ale nie podczas stawania albo chodzenia .

Ale to jest zupełnie normalne. Może to był zwykły śluz... ale uważaj na siebie baaaaaaaardzo
Co do pobytu w szpitalu to też mam takie obawy jak Ty, że co zrobię z Zuzka.... Michał cały tydzień poza domem, teściowie 100 km dalej a moja mama we wszystkim widzi problem :/ na bank by nie jeździła z Zuzka na żadne zajęcia dodatkowe bo znając ją to chętnie by zamieszkała w naszym domu żeby mówić w kółko ile nam zrobiła, jak posprzątala...
 
Ale to jest zupełnie normalne. Może to był zwykły śluz... ale uważaj na siebie baaaaaaaardzo
Co do pobytu w szpitalu to też mam takie obawy jak Ty, że co zrobię z Zuzka.... Michał cały tydzień poza domem, teściowie 100 km dalej a moja mama we wszystkim widzi problem :/ na bank by nie jeździła z Zuzka na żadne zajęcia dodatkowe bo znając ją to chętnie by zamieszkała w naszym domu żeby mówić w kółko ile nam zrobiła, jak posprzątala...

Ja niestety nawet mame mam w Polsce ... Gdyby nie to bylabym spokojniejsza bo zawsze moglam na nia liczyc w razie czego . Nigdy nie robila problemow .Ale tutaj jestesmy skazani sami na siebie :(
 
Boze laski. Pojechalismy do tesciowej na kawe po poludniu a mój mąz prosto od niej jechal do pracy. Kumpel po niego przyjechal. Pamietalam zeby wziac kluczyki od auta a zapimnialam wziac te od domu. Pojechalam z dziecmi pod dom a tu nie mozna wejsc. Ale sklera! Musielismy wrocic sie z powrotem do tesciowej i tu spimy :/. Ehhh jak ja nie lubie takich akcji. Jutro prosto stad zawioze ich do przedszkola i dopiero pojde do domu,bo mąz rano wraca.
 
No jest jedyny problem z wyjazdem za granicę ja np nie nadaje się na rozstania z bliskimi popadam w depresję :( jestem bardzo związana z mama :) właśnie czekam na relacje z kina bo oddalam jej bilety z pracy :) ja jutro na ktg i trochę się boje jak to będzie po tym badaniu chociaż tylko jednego dnia czulam mocne skurcze teraz było w miarę ok ale też dużo odpoczywalam :)
 
A ja to ostatnio mam strasznie mały apetyt. Można powiedzieć, że mniejszy niż przed ciążą. Nie chce mi się jakoś jeść i co bym nie powąchała to "kusi" tak samo. Co prawda w środę jadłam lody i frytki aleee tak jakby z przyzwyczajenia, że zawsze mi się ich chce jak mi źle, to mąż mi przywiózł.
Widzę, że u Was Mikołajki pełną gębą. :) Miłego wieczoru
 
A ja przez tą dietę ze względu na cukrzycę to cały czas jestem głodna. Jak czytam o lodach i frytkach to płakać mi się chce z tęsknoty. Ale zauważyłam że po tej diecie nie jestem taka ospała, ociężała i 1 kg na minusie.
 
reklama
Missoni ja przez pierwsze dni też byłam głodna. A wczoraj pozwoliłam sobie na loda w galerii handlowej i tak wybiegalam ten cukier. Ogólnie jak tam Twoje cukry na diecie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry