Ja mam takiego lekarza na szczescie,ktoremu moge zaufac jesli chodzi o leczenie moich dzieci. Z reszta 3/4 mojego miasta tez do niego chodzi i ciezko sie zawsze dostac,ale on zawsze przyjmie. Nawet o 2 w nocy. I nie przepisuje antybiotyku o byle gowno jak wiekszocz. A jesli chodzi o ciaze to niestety nasza intuicja nie wystarczy czasami. Wiec to mnie nie przekonuje. Sama staram sie nie byc panikara,ale w tym wypadku nie chodzi tylko o mnie a o to malenstwo nienarodzone.