Eh.. to nowe forum.. nie doszłam jeszcze jak po zaznaczeniu wiadomości kilku je cytować.. wrrr....
Więc tak.. z tego co pamiętam- Młodamama teściowa wpada z wizytacją nie z wizytą.. hehe..

ja tak się z mojej mamy śmieję, że ona nie może przyjść do mnie i czegoś nie zacząć u mnie sprzątać.. albo czegoś się przyczepić, że trzeba zrobić..
Isia - miałam coś do Ciebie ale nie pamiętam..
Chrobek sto lat.. młoda jesteś jeszcze..

choć ja swoje 30 urodziny niemal całe przepłakałam bo czułam się taka stara..

U mnie golenie na czuja jak u większości.. mąż się nie sprawdził, ma jakieś lęki, że zatnie itd więc on z grubsza robi a resztę ja..
Już pamiętam isia.. nie przebijesz mnie w obwodzie

wczoraj się mierzyłam to mąż się śmiał czy mam kilka centymetrów do mierzenia bo jeden już nie długo będzie za mało.. na wczoraj wieczór było 138

A koleżanka co tak śmiga w 30 którymś tygodniu to ściema.. o mnie też tak mówią.. że taka nadal sprytna, że wcale się nie przejmuję niczym i nic u mnie to nie zmieniło a to tylko pozory na zewnątrz.. wstyd mi być taką ociężałą.. poza tym jakoś nie umiem korzystać z pomocy innych..

Jesli chodzi o sprzątanie ekspresowe.. jestem w szoku w jakim tempie nam się udało ale nawet nie śmiem marzyć jak to odebrała koleżanka.. u niej dom to jak z katalogu, tam nie ma ani pyłka, ani jednej rzeczy postawionej przypadkowo.. Duży dom, nowy, mieszkają tam już 5 rok i jest w każdym calu idealny.. Zawsze jak do niej idę to wracam cała w kompleksach. Ona sama o sobie mówi, że ma hopla na punkcie sprzątania.. zmywarka nie ma prawa być nierozpakowana.. coś źle odstawione... eh... tam nawet w garażu jest idealnie..