No udalo sie Was poczytac

U nas wczoraj byla moja siostra i dwaj siostrzency.Maz na 22 szedl do pracy.Posiedzielismy do tej 24,ja wypilam ala Picolo,reszta szampana,popuszczalismy fajerwerki i poogladalismy i siostra poszla z jednym moim siostrzencem na dykoteke.Oczywiscie nie bylo nic to wbili sie na domowke do jakiejs kolezanki.A ja ogarnelam balagan i po 1 poszlam spac.Mlodzi wrocili po 6 i poszli spac

Corka nie chciala ogladac fajerwerkow,budzilam ja bo chciala ale wolala spac dalej
Porod koszatniczki zle sie zakonczyl,tzn urodzila gdzie miedzy 23 a 24 ,2 male ale martwe i jeszcze ogolnie za malutkie na wyjscie na swiat.Dzis tez jakas taka nieswoja jeszcze,mam nadzieje ze za kilka dni nie urodzi kolejnych...
Jutro z kotem do kontroli do weterynarza i na 15 do moich rodzicow na urodziny mamy i taty
Dzis leniwy dzien,z corka gralam w gry,robilismy obiad i ogolnie sie nudzilismy
Tez meczy mnie zgaga ,chyba po kolacji
Bar Bra obys fakt wyszla juz z tego szpitala,limity nam wykorzystaliscie z Grzesiem do polowy lutego
Ja tez ubranka musze od mamy pozbieram po Lilce i zaczac prac.
A mala tak szaleje z kopaniem ze wczoraj az siostra w koncu mogla reke przylozyc i poczuc
Zbieram sie do spania,jakas po wczoraj niedospana jestem
