Bursztynek90
Fanka BB :)
Asienka. Nie musisz nigdzie isc. To normalne, ze gdzies w glebi serduszka Cie to martwi i zadrecza. Zobaczysz, ze jak sie juz maluszek urodzi to bedzie duzo latwiej.
Gdy powiedzialam mojemu Bartkowi o sytuacji, ktora Was spotkala zapytal tylko "ale zdrowy dzidzius?" Gdy powiedzialam, ze tak to sam sie uspokoil. Powiedzial, ze jak maly juz bedzie mial 15 lat to taka technologia bedzie, ze nawet nie poczuje roznicy czy to jego raczka czy nie. A nawet i bedzie bardziej sprawna. Ze najwazniejsze, ze zdrowy umyslowo. Bez rak i nog da sie zyc. A kochac i tak bedziecie tak samo. Teraz jest zapewne zal i smutek, choc jedynie moge sie domyslac co czujesz ale wiedz, ze 99,9% spoleczenstwa przyjmie to naturalnie a Twoj synek rewelacyjnie bedzie sobie radzil w zyciu codziennym. Glowa do gory!
Gdy powiedzialam mojemu Bartkowi o sytuacji, ktora Was spotkala zapytal tylko "ale zdrowy dzidzius?" Gdy powiedzialam, ze tak to sam sie uspokoil. Powiedzial, ze jak maly juz bedzie mial 15 lat to taka technologia bedzie, ze nawet nie poczuje roznicy czy to jego raczka czy nie. A nawet i bedzie bardziej sprawna. Ze najwazniejsze, ze zdrowy umyslowo. Bez rak i nog da sie zyc. A kochac i tak bedziecie tak samo. Teraz jest zapewne zal i smutek, choc jedynie moge sie domyslac co czujesz ale wiedz, ze 99,9% spoleczenstwa przyjmie to naturalnie a Twoj synek rewelacyjnie bedzie sobie radzil w zyciu codziennym. Glowa do gory!
To na pewno nie jest łatwe żyć ze świadomością, że coś może być z maluchem nie tak, ale pamiętaj, to go będzie czyniło tylko innym, wyjątkowym w stosunku do rówieśników tylko w aspekcie wyglądu, z resztą codzienności sobie poradzicie. Głowa do góry, myślę że po porodzie będzie Ci łatwiej, bo to będzie już wpisane w wasze codzienne życie, jeśli wiesz co mam na myśli
Kiedyś pisałam, że mam w rodzinie osobę z niewykształconą dłonią, i tak funkcjonuje, że dopiero po kilku latach się zorientowałam, że jej wygląd się różni, wszystko robi sama, nie ma świadomości, że można funkcjonować inaczej mając dwie dłonie - to dla niej naturalna sytuacja. Myślę, że o wiele gorzej jest nagle np stracić kończynę i uczyć się funkcjonowania w zupełnie inny sposób.
ale ja tam wolę śnieg po pachy niż słońce i ogromny mróz