Witam sie wieczornie..
U mnie aktywny dzień, ani nie miałam jak podziergac ciągle cos....
Najpierw pół dnia załatwiania lekarzy dla Kubusia a jak mąż wrócił z pracy jechałam po recepte na leki dla Kuby, apteke zaliczyłam do tesco weszłam...I jeszcze do mamy na herbatke. i szczerze zmordowana jestem. Ostatnio wcale z domu nie wychodziłam i dziś dało mi to popalic... Musze sie wiecej ruszac nie bede potem tego tak tragicznie odczuwac...
Volka masakra z tym szpitalem. Przecież skurcze tzw przepowiadajace to norma juz na tym etapie ciąży... ehh współczuje.
A odpowiadajac na Twoje pytanie tak mam dwóch synów trzeci w drodze.
I mam 3 suwaczki, ciążowy od starszego syna i młodszego...
Starszy dziś kończy 9 lat, młodszy kończy 6 lat niedługo...
Co do obiadów.... Ja głównie gotuje pod Kubusia, on wielu potraw nie je o ile w ogóle da sie coś w niego wcisnąc.. Straszne mamy problemy żywieniowe... Ale już pomijajac Kubusia, jak pytam tą moja gromadke co na obiad robic bo pomysłu mi brak słysze "obojetnie".. to mnie strasznie irytuje...