cześć,
dawno sie nie odzywałam, ale jakoś brak czasu ostatnio.
U nas wszystko ok,mały rośnie, w czwartek mamy wizytę to zobaczymy jaki jest duży.
Córka wybrała imię dla brata Ignacy i nie chce słyszeć o żadnym innym wiec chyba zostanie juz Ignas, zreszta od dwóch miesięcy tak mówi do brzucha i juz sie wszyscy przyzwyczailiśmy.
Jedynie co mnie denerwuje to bezsenność, jakoś trudno mi zasnąć, wczoraj nie spałam wcale a dziś zasnęłam dop. o 2 w nocy i to po melisie. Poza tym zaczyna juz robić mi sie cieżko i stanie w kolejce czy dłuższy spacer to niemale wyzwanie.
Co do Validolu w ciąży to nie można, pytałam mojego giną o to juz na początku ciąży bo ja z tych nerwowych, ale powiedział ze absolutnie żadnych leków, które oddziałują na korę mózgowa. Dozwolone sa jedynie melisa i neospasmina.
Co do ciuszków to ja kupuje śpiochy raczej takie tańsze plus dwie pary takich ładniejszych do lekarza czy gości, pomimo, ze mogłabym sobie pozwolić na drogie ubrania to uważam, ze niewarto. Z doświadczenia wiem, ze ubranka starczaja na bardzo krótko bo dzieci mega szybko rosną a poza tym dzieciom często sie ulewa i czasem nie można tego doprac pózniej, moja córkę musiałam czasem przebierać po 3 razy na dzień, wiec szkoda kasy na super ubranka.
Dziewczyny jak mnie ciągnie do słodyczy, mogłabym jeść kilogramami a nie chce za bardzo przytyć bo i tak juz mam dużo do przodu no i nie chce żeby dziecko było za duże, juz jedno urodziłam z waga 3900 przy mojej drobnej figurze i dziękuje bardzo.
Pozdrowienia