reklama

Marcowe mamy 2016

Ja na szczescie zadnych skutkow ubocznych po znieczuleniu nie mialam. Wlasciwie to nawet wklucia nie czulam:)
Ale tak jak nailie uwazam ze to bylo najlepsze uczucie na swiecie w tamtym momencie:) zwlaszcza ze dostalam je po 50 godzinach regularnych skurczy...
Szycie tez pamietam ze bolalo. Ale to juz byl totalnie bol do zniesienia bo juz tulilam synka:)

Nailie ja jak tylko zaszlam w ciaze to wszystkie niemowlece rzeczy popakowalam w kartony:) kazda zabawke, grzechotke, bujaczek itp:) wlasnie po to, zeby Kubus pozniej mi nie biadolil ze to jego[emoji14]

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
 
reklama
Jak bylam ogladac porodowke to polozna mowila, ze najlepiej przyjsc na konsultacje. Kazda ciezarna dostala ankiete do wypelnienia i z nia trzeba isc. Najlepiej ok. 36 tyg. Ja jade w przyszla sobote.
 
Serduszko ja tez rodzilam bez znieczulenia tylko ze u mnie od 6.30 wody sie saczyly. Do szpitala na 9 pojechalam bez skurczy bez niczego do 18 czekali az samo sie zacznie a tu 0 skurczy wiec podpieli oxytocyne i o 19 juz pierwsze skurcze. Do godz 22.44 trwaly a same parte 8 min i o 22.52 juz Mati byl z nami. Polozna chciala dac znieczulenie ale lekarz powiedzial ze rozwarcie ladnie postepuje to nie ma po co. Ale moze to i dobrze bo potem polozna mowila ze po znieczuleniu wszystko zwalnia. ( podobno) urodzilam w 39 i 1 dniu. Nie bylo tak strasznie ale wszystko zalezy od tego jaki kto ma prog bolu tak mi sie wydaje.
 
A co do jedzenia to ja mialam tak z Matim ze co dziennie rano musiala byc bolka z dżemem i kakao. A teraz codziennie na sniadanie wlasnie bolka z mlekiem obowiazkowo ;) i o dziwo nie nudzi sie to jedzenie ;)
 
Dzięki Dziewczyny ❤ dla mnie ważne jest to, że wiem co Zuzce dolega bo ta niepewnośc już mnie wkurzala... zobaczymy co wyjdzie z tych weekendowych badań... jeszcze musimy jej zrobić morfologie o badania na celiakie... i coś tam jeszcze z krwi...

Fanti remont do przodu. Kaloryfer działa na dole w pokoju gdzie chcemy mieć biuro i w nowym pokoju Zuzki. Dzisiaj o 4 nad ranem M jedzie do Kalisza, w sobotę ten szpital a potem do teściów... potem znowu wieczorem moje usg ma być...
A w niedziele szpital z Zuzka i potem urodziny syna przyjaciółki w sali zabaw.... więc może po południu M zacznie malować pokój.... a na pon i wtorek M znowu ma jechać gdzieś za Warszawę :/
 
izik to dzięki za informację :) Ja chciałąm zwiedzić porodówkę, ale niestety i w grudniu i w styczniu przegapilam trzecią sobote, ale może jeszcze w lutym się załapię :D

W sumie ja puki co o znieczuleniu nie myślę, zobaczymy jak tam moje płytki się mająi wtedy pomyślę :D
 
Isia ja miałam helikoptera [emoji14]
Ja mam niską tolerancję bólu miałam czopki i zastrzyki co miesiąc jak okres miałam więc... nie wyobrażam sobie porodu NA żywca :D

Wysłane z mojego SM-G530FZ przy użyciu Tapatalka
 
reklama
Hej, mój brat dostarczył nam dzisiaj wózek i fotelik. Mam też przewijak :)
Teraz mi smaka na barszcz ukraiński narobiłyście ;)
Ja Hanię urodziłam prawie 2 tygodnie przed terminem.
Z kiepskich wiadomości - zepsuła nam się pralka. Jutro ma spec przyjechać i ją obejrzeć.
Jutro też mam usg po południu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry