reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
Kurcze Dziewczyny.... jestem właśnie z Zuzka w szpitalu w Zabrzu. Byłam w toalecie... masakra jakaś dla mnie :/ jest czysto nie powiem ale sam wygląd tego wszystkiego to jakaś masakra dla mnie... zastanawiam się poważnie nad porodem w Eskulap ie bo ja nawet się nie wykapie w szpitalu :(
 
Dzień dobry.
Wy chyba nie możecie spać nawet w niedzielę. Tyle do czytania od rana że szok.
Co do leków mam podobne podejście co większość was. Jeśli dałam radę wytrzymać tyle miesięcy to jeszcze chwilę wytrzymam. To jest dosłownie chwila a potem nie chce całymi latami mieć wątpliwości czy aby to nie moja wina i choćby jednej tabletki nie takiej że coś z moim dzieckiem jest nie tak.
Chcę by mój synek urodził się zwykłym zdrowym chłopcem. O całą resztę postaram się podczas wychowania.
Mam wrażenie że u mnie to także jakiś nałóg że tylko ibuprofen mi pomaga na ból głowy. Ale 7 miesięcy dałam radę bez niego. Jeszcze dwa i wreszcie wrócimy do siebie ;)
Zaraz zbieram się jakieś śniadanie zrobić sobie i do kościoła. A potem do mamy pójdę i do mojego synka. Mama dziś robi obiad, mąż w pracy więc czeka mnie błogie lenistwo cały dzień. Ale wieczorem muszę ogarnąć prasowanie bo młody jutro do szkoły nie będzie miał już co ubrać.
 
Dzien dobry!:)
Co do tabletek to ja jestem tym ewenementem, ktory na najwieksze z mozliwych boli bralo pol apapu [emoji16] po zabiegu na kolano, gdy bol byl nie do zniesienia dostalam zastrzyk z ketonalu to spalam dwa dni... Ale nie bolalo hahahha [emoji16]
Do dzis nie biore zadnych tabletek- cala ciaza oparta tylko na dodatkowych witaminach. Tego clexane tez w koncu nie wzielam. Tak sie balam, ze stwierdzilam ze najpierw wprowadze diete i tak: (pierwszy tydz stycznia) w pon finrynogen i d-dimery na poziomie 200%... Dlatego mialam brac te zastrzyki. Caly tydzien, zero slodyczy, zadnych smazonych jaj i majonezu tylko pomidory, twarozki itp na sniadanie. Obiady zawsze takie same- schabowy/mielony/gulasz wolowy... Jak sie chcialo slodkiego to robilam gofry z cukrem kokosowym. Dodatkowo codziennie sok swiezo wyciakany z jablek, pomaranczy, granatu i marchewki a na kolacje przewaznie jadlam makaron alio olio pomodoro :) po tug znow zrobilam wyniki i wszystko w normie! :) zdrowe jedzenie trzyma sie mnie caly czas. Ale mysl ze Zuza nie przyjmuje zadnego swinstwa jest najlepsza nagroda. :)

Ania- nie zgadzam sie co do diety przy karmieniu. To raczej stare podejscie, ktore zdrowe nie jest... :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry