Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Serduszko, widzisz... A niby nie ma ludzi niezastąpionych...
Ja najbardziej się boję, że M nie będzie mógł być blisko i kangurować jak mnie będą zszywać, u nas też już zakazy odwiedzin
Volka znajoma mi napisala ze przynajmniej u nas w szpitalu to matka decyduje o karmieniu dziecka i ze polozne są od tego by pomagać w pierwszej dobie z karmieniem....
Asienka u nas juz tez zakazy. Ale porod rodzinny zakazu nie obejmuje. Takze rodze z mężem. A potem będę sama...
No to ja juz wiem skad to swedzenie ... antybiotyki biore ,a skutkiem ubocznym moze byc wysypka narzadow plciowych i np zapalenie pochwy spowodowane przez bakterie lub drozdzaki..super...zamowilam juz w aptece globulki co mozna brac w ciazy...
Dzieki za odp dziewczyny. Napisze plan porodu (wlasciwie to plan połogu bardziej) a co bedzie to zobaczymy. Moze faktycznie nie bede miala sily i w ogole. W koncu kazdy porod inny a tez o kilka lat jestem starsza niz przy blizniakach . Bar Bra mi tez sie dzisiaj stawia macica. Nie licze.ale z 6-7 razy mogly byc skurcze w ciagu dnia :/.
A ja jakoś dzisiaj wyjątkowo mało mam skurczy. Za to wczoraj mńie bardzo męczyły :/ chociaż u mnie sie uaktywniają po 21 godz dopiero skurcze.
A ja będę matka świnka i będę chciała byc sama bez dziecka pierwsza noc, zeby dojść do siebie i sie wyspać. W ogole nie mam pojecia jak będę sie czuła po CC ale jak kiepsko to nie będę sie bała i poproszę położne o zabranie Bartusia na noc.
Fanti, to chyba z podniecenia bo znalazłam kołyskę w Tychach, tj jakieś 12 km ode mnie tylko cena trochę wysoka... Zobaczymy co uda mi sie wynegocjować
Ja niestety też z tych wyrodnych więc Isia możemy sobie piątkę przybić.
Nie powiem żeby to było wyspanie bo ból i jedna pozycja całą noc to będzie się dawać we znaki Ale przynajmniej nie będę cierpieć że nie mogę się ruszyć a tu trzeba się dzieckiem zająć.