No my jak byliśmy w górach to tez co chwila telefony ,albo wieczorem jak polozylismy młodego to on musiał posprawdzac pocztę -odpisać itp ,a mnie szlak trafiał ...A co do wolnego to M nawet jak byliśmy na urlopie nad morzem to pracował :/ nawet jechaliśmy na jakieś spotkanie w sprawie roboty i cały dzień urlopu mieliśmy w tyłku...