reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
Isia hahaha jak Ty mnie znasz hahaha... Kuchnie posprzątałam juz. Chłopcy w razie czego naszykowani ... Tylko im spakuje troche rzeczy do dziadków i leki Kubie. Musze jeszcze mężowi skierowanie na badania zostawić na jutro dla Kuby. I kartę chipowa. Żeby w razie czego! Jechał z nim do lekarza.
Do szpitala mam 10 min.
Ale cos mysle ze się wyciszy.... Niewiem czy to juz to tak na sto procent. Ale pierwszy raz chce miec wszystko naszykowane bo poważnie tak jeszcze nie miałam... Są skurcze nie są bolesne. Bardziej ten bol promieniujacy na plecy...
Zobaczymy co dalej będzie. A w miedzy czasie sobie wszystko naszykuje na spokojnie.
 
U łaaaaaaaa nadrabiałam od 11:00 i ciągle tylko pisalyscie ze nudy nudy... A końcówka znowu adrenalina :szok:
Poziomka &&&&&&&&&&&&& dasz radę! Jesteśmy z Tobą!!
Serduszko Ty to napięcie trzymasz dzień w dzień :p juz nie wiem czy życzyć ci żebyś dziś urodziła, czy jednak jeszcze nie ;) niech po prostu wyjdzie najlepiej dla Ciebie i po Twojej myśli ;-) ;)
 
Nie chce teraz jechac....
Odesla mnie bo te skurcze nie są dokladnie regularne...
Ja przy Kubie miałam regularne co 3 minuty... Po ok 3 h pojechalam do szpitala a tam rozwarcie na 1 cm .... U mnie ciężko zawsze to rozwarcie idzie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry