• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
Isia myślę, ze powinnas zrobić to na co podpowiada Tobie intuicja. Bursztynek jak cos to kciuki zacisniete o każdej porze dnia i nocy.
Nie pisalam prędzej bo sama nie wiedziałam co oni przypuszczają. Poczytałam na internecie i troszke sie przerazilam. Chomeostaza ciążowa. W sobote dowiem się czy badania krwi to potwierdzą. Najwazniejsze, ze Arczi juz donoszony. I boje sie bym nie dostała krwotoku podczas porodu. Gdy położna pobierala mi krew, przykleila plasterek. Polozylam sie na łóżku by mi posłuchała bicia serduszka i zmierzyls jego wielkość a tu nagle spod plasterka zaczęła lac sie krew. Wiec dala dodatkowy wacik na to i owinela reke. Ta choroba to niewydolność żółci, brak krzepliwosci krwi a potem zoltaczka. Dosłownie żyć nie umierać. Sorki musiałam się wygadac.
 
Sarna oj nie fajnie...oby wyniki nie potwierdziły. ..będziemy trzymać kciuki zeby bylo dobrze.

Burszytynek tez trzymamy &&& ! I dawaj znac co i jak.

No juz 3 skurcze co 5 min...zobaczymy oby sie wyciszyly.

Mloda kapalam sie i nic na razie...
Zjadlam kolacje godzinę temu i teraz mnie mdli...
 
Mloda nie podpowiem Ci bo nigdy sama takiego farszu nie robilam a zjadlabym oj zjadla ! :)

Sarna, bidulko, wszystkie kciuki zacisniete zeby wszystko bylo w porzadku ! Nie slyszalam o tej chorobie ale wlasnie poczytalam troszke.. Oby wyniki okazaly sie dobre !!
 
reklama
Sarna mialas na mysli cholestaze ciazowa? To jest problem z watroba,wlasnie jak dostalam tych swedzacych krost to tez zrobilam proby watrobowe bo nastraszyli mnieze moze to cholestaza.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry