reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
u mnie z samopoczuciem bardzo rożnie np. przez tydzien mam mega powera a pózniej dzien lub dwa jestem nie do zycia, złe sie czuje i cały czas poleguje.

przez dwa tygodnie byli u mnie teściowie, masakra, jestem tak zmęczona, ze padam na twarz, mam ochotę krzyczeć, na szczęście juz dzis jadą i bedzie trochę spokoju.

w piątek mam wizytę, juz sie stresuje, boje sie czy wszystko ok bo apetyt mi jakos minął i brzuszek nie za duży.
 
Poziomka bo my panikary jesteśmy. W poniedziałek ja miałam doła, że coś nie tak, ale biore sie za sirbie i staram sie nie dopuszczac złych mysli.
a w piątek na pewno już się uspokiosz.
Słonko gratulacje chłopca. , mam nadzieje że i u mnie będzie.
 
Sylwi1979 mam wogole nadzieje ze nas ominie ta szkarlatyna szerokim lukiem.Ja juz czekam na wyjazd do polski .Pojde prywatnie do lekarza ktory kiedys prowadzil mi ciąze.Mam do niego zaufanie i moze on mi powie co tam u mnie w brzuszku siedzi bo Ci niemieccy lekarze jakos maja w nosie nawet nie spojrzal a juz powiedzial ze za wczesnie .
 
A ja przed wizyta i mam stresa, nawet nie wiem czemu :/ na dodatek od rana nie czulam ruchow i panika. Na szczescie usiadlam, uspokoilam sie i malenstwo sie rozfikalo, uff..
Ja dzisiaj jestem nie do zycia, na obiad pomidorowka, juz zdazylam zrobic- mloda uwielbia.
Nic ide sie zbierac powoli.
 
reklama
Czesc dziewczynki :)

Ja dzis ide do dentysty,na kontrole,troche mam stracha jak zwykle bo nie lubie chodzic :no:

arusiowa hmm jak ma sie normalnie opieke nad dzieckiem to jest 80 % a ciaza chyba nic nie zmienia.lepiej na siebie L4 wziasc bo wtedy 100 % .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry