marcowa 07
Fanka BB :)
Elllooo! Już wstałam, ale idę się ogarnąć
tzn. odbębnić poranny rytuał i jeszcze inhalacje na mnie czekają. Dziś to już zupełnie mi się nic nie chce. Gdyby nie to,że byłam głodna, to pewnie bym nie wstała
Elisse- trzymam Cię za słowo z tymi ćwiczeniami, ja też planuję je kontynuować
gorzej będzie jutro i w ndz, bo mąż będzie w domu i zwykle jak się brałam za ćw. to się ze mnie śmiał
ale to było przed ciążą, mam nadzieję,że teraz będzie mnie wspierał. Szybciej się męczę
:-) ale nie zamierzam się poddawać. :-)
Miłego dnia i do później!
Elisse- trzymam Cię za słowo z tymi ćwiczeniami, ja też planuję je kontynuować
gorzej będzie jutro i w ndz, bo mąż będzie w domu i zwykle jak się brałam za ćw. to się ze mnie śmiał
Miłego dnia i do później!
Nie jestem lekarzem ani analitykiem ale byłam gotowa dać sobie obie ręce uciąć, że toxo to choroba "jednorazowa". Co do kotów, nie wiem czy już tu to pisałam ale do końca życia zapamiętam tekst lekarza: "Żeby zarazić się toksoplazmozą od chorego kota, trzeba zjeść jego albo jego odchody"


do d* takie zakupy z chłopami.Ostatnio złapałam jakieś śpiochy chyba 56 i już zapomniałam jakie to malutkie 