Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Jakoś przywykłam już do takiego trybu życia, a po za tym mój mąż jest taką "złotą rączką" co ma swoje plusy i minusy, bo wszyscy coś od niego chcą, a w domu już nie ma czasu, żeby coś zrobić
No, ale nie można mieć wszystkiego i trzeba się cieszyć z tego co jest:-)
Bo u nas jest odwrotnie niż w "klasycznych" małżeństwach- to ON jest stroną gderającą, czepliwą, a przy tym zorganizowaną i pedantyczną
U nas nawet jak gwoździk wypadnie przed samym wyjściem z rana z domu to jest automatycznie wbijany, nigdy nie odkłada na później. Za to ja... mam na wszystko czas
Więc jak mój pracuje do późna to ja wreszcie mogę odetchnąć i żyć swoim leniuchowatym tempem: obiad może być na 18:00, nie na gwałt na 16:30, zmywanie może poleżeć w zlewie dłużej jak 10 minut po obiedzie, sterta prasowania może poczekać na popołudniowej drzemce. Nie muszę się wiecznie "krzątać" - jak mój jest w domu nie ma mowy, że pozwoli mi bezczynnie poleżeć przed tv, czy posiedzieć na necie... "chyba masz za dużo wolnego czasu" wiecznie słyszę. Do tego łatwiej mi okiełznać mojego zbuntowanego prawie 4-latka - drugi rodzic nie odwraca jego uwagi, wybija 21 gasimy światło idziemy spać i koniec- nie ma taty przed TV w pokoju obok do którego można zwiać i odłożyć termin kładzenia się spać.