Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Barbra wcale ci się nie dziwię. Wiesz nie znam ani waszych zasad ani rodzaju pracy Ale z tego co pisałaś to pracuje u siebie i planujecie duży wydatek mieszkanie. Czasem może trzeba nieco się poświęcić bo później bardziej będziesz potrzebowała męża. Poza tym może porozmawiaj z nim może żeby w ciągu dnia znalazł chwilę dla Ciebie choćby na wspólny obiad.
.
Spoko nie masz za co przepraszać. Moi rodzice żyją razem. Wiesz to wszystko zależy od ludzi. Wyjazd do pracy za granicę to nie jest przecież opcja na stałe. My chcemy mieć własny kąt bez kredytu. Coś za coś. Aktualnie mój denerwuje mnie bardziej ale mnie wszyscy denerwują. Serio w tej ciąży bardzo łatwo mnie wkurzyć. Masz rację nauczyłam radzic sobie sama ale to chyba nie jest złe. Ale nigdy nie dałam mu odczuć że nie jest mi potrzebny dalej go pragnę i potrzebuję.
Chrobek... Mam problemy z ciśnieniem i jelitami... Odwadniam sie itp i co wizyta u ginka to skierowanie do szpitala... To moj chyba drugi dom heh.
Barbra jak ja Cię rozumiemMój mąż też jak wyjdzie z domu o 6- 7 to wraca ostatnio o 23. No niestety ZUS się sam nie zapłaci, ale nabrał tyle robót naraz, że się teraz wyrobić nie może. Mnie wkurza to, że nasz syn prawie go nie widuje. Mam nadzieję, że jak zima przyjdzie to będzie wracał wcześniej:-)
Dzisiaj byłam chwilę u mamy i wróciłam najedzona jak bąkKluski na parze /parniki/ z kakaem, krokiety na wynos
Ach nie ma to jak mamusia
Nie powiem teściowa też mi dużo "na wynos" daje, ale to chyba ze strachu, żebym jej syna nie zagłodziła
![]()
Sarna masz rację limit szpitali wykorzystany. Zdecydowanie!
Cień słyszałaś? Zapraszamy do zdrowienia i cieszenia się tym stanem i maleństwem. Zwłaszcza ty już wykorzystałaś limit szpitali!
No to zaczynamy ten długi dzień pracy.
Śpijcie wszystkie które możecie za nas pracujące![]()
z ta samotnością to u mnie jest podobnie, maz wraca z pracy po 18 a ja całymi dniami siedzę w domu praktycznie sama bo nie mam tutaj rodziny ani znajomych i powiem Wam, ze zaczynam juz mieć dosyc, świra dostaje od tego siedzenia w domu, dobrze, ze mam córkę to jakos mi czas leci na odrabianiu z nia lekcji, zaprowadzania na zajęcia dodatkowe itd.
Z mężem pojęliśmy decyzje po moich naciskach, ze w przyszłe wakacje wracamy do Wrocławia, juz przerabiałam wychowywanie dziecka bez niczyjej pomocy i z drugim sie na to nie pisze bo jest cholernie cieżko. Poza tym mamy juz oboje dosyć i chcemy wracać na stare śmieci, tez mamy duży kredyt ale juz uzbieraliśmy na jego spłatę w razie czego wiec mam nadzieje, ze jakos sobie poradzimy.
Co do zgagi to tez często mnie nawiedza, w pierwszej ciazy nie miałam natomiast ani razu.
dziewcżywy czy Wy tez macie takie dni, ze na nic nie macie siły i generalnie słabo sie czujecie? ja od kilku dni muszę sie kłaść na godzinkę w ciagu dnia bo inaczej padam na twarz.
pozdrowienia
