Kubusiowa faktycznie masz wielką szanse na wstrzelenie się z terminami idealnie :-) A co do jednej imprezy to przecież rzadko kiedy urodziny wyprawia się idealnie w dany dzień, więc rozjazd kilkudniowy nie stoi na przeszkodzie. U mnie jak nie przydarzy się wcześniak tfu tfu to rozjazd dzieciakowy będzie ponad miesięczny a i tak planuję w przyszłości robić jedną imprezę dla dwójki
la_luna piękny poranny widok

Moja kraina śniegu i lodu (podlasie) tym razem najcieplejsza więc śniegu jeszcze nie widziałam
kadi_ w poprzedniej ciąży miałam jakieś afty, cuda wianki i szałwią płukałam. Jej pić nie można, od płukania nic się nie stanie.
bar bra bidulko

Teraz Ciebie dla odmiany zaaresztowali w szpitalu. Trzymaj się dzielnie, ważne że jest już lepiej. Zwykłe cewnikowanie jest beznadziejne, a co dopiero cewnikowanie z jakąś kamerką dodatkowo brrrrrr :-( Oby się udało obyć bez tego!
Ania*Be za mną infekcja ciągnie się prawie miesiąc :-(zaczynałam leczenie niewinnie od podmywania tantum rosa i łykania lacibios femina. Nie pomogło. Potem wszedł arsenał leków na receptę- najpierw Pimafucin (po zakończeniu nawrót), potem 7 dni nystatyny (nawrót po zakończeniu), wczoraj dostałam od gina receptę na clotrimazol w globułkach i fuctomizin (jakoś tak, nie pamiętam nazwy dokładnie). Wszystkie te leki niezalecane w ciąży

ale koleżanka farmacetka uspokoiła ze one działają tylko miejscowo. Zobaczymy. Mam już dość... Ponad 4 lata nic mnie nie dopadło to teraz nadrabia

Podobno skuteczna może być płukanka z sody: 1 łyżka na 2 litry wody.
chrobek zdrówka dla całej rodzinki!
elisse,
lewusek,
lilith Gratulacje !!! U mnie też wczoraj chłopak potwierdzony ;-)jakoś dziwnie mi z tą wiedzą, z jednej strony fajnie że Arek będzie miał kompana do zabawy, nie popłynę na wyprawce bo wszystko mam, nie muszę się martwić brakiem pokoju dla osobnika innej płci, ale z drugiej strony trochę mi smutno, że nie poznam żeńskiego potomka, bo po drugim na 100% zamykam fabrykę i nie będzie "do trzech razy sztuka"

Poza tym doktorek mnie zdołował wylewając kubeł zimnej wody odnośnie porodu w wodzie. Powiedział, że owszem taka opcja istnieje, ale odkąd istnieje (kilka lat) to jeszcze nikt w tej wodzie nie urodził, bo personel nie podejmuje się takiej odpowiedzialności :-(Więc rodząca może się pomoczyć i ulżyć skurczom, ale na akcję parcia jest wyciągana na łóżko, tudzież koło porodowe. I cały mój misterny plan poszedł w pindu....
