reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
FAnti wypluj to . Mojemu dzieciatku niech tam nic nie wyrasta. Ja juz kupiłam kilka różowych rzeczy ,powstrzymać się nie mogłam i ogłosiłam wszystkim koleżanka ,że córka wiec niech mi maleństwo psikusa nie robi ☺ wierze lekarzowi . Jakoś ok 10 listopada się dowiem czy dalej córcia :D.

Mała Mi ją wczoraj się czułam jakby mnie ktoś skopal w brzuchu. Po bokach uczucie ciągnięcia ,przekrwienia , właśnie takiego skopania juz chciałam brać nospe, ale pomyślałam Edit nie panikuj to pewnie wszystko się rosciaga...☺

No kochane, moje dziecię zasnęło . Ja wstawiam obiadek i pije gorąca czekoladę ☺czas odpocząć ☺
 
Edit1989 no ja w takie dni zalegam na kanapie wstaje tylko kuchnia-toaleta. Staram sie lekow nie brac jesli nie ma absolutnej koniecznosci.
Miałam isc do bibioteki po swieza dostawe lektury ale nie mam siły [emoji14]
 
Kubusiowa faktycznie masz wielką szanse na wstrzelenie się z terminami idealnie :-) A co do jednej imprezy to przecież rzadko kiedy urodziny wyprawia się idealnie w dany dzień, więc rozjazd kilkudniowy nie stoi na przeszkodzie. U mnie jak nie przydarzy się wcześniak tfu tfu to rozjazd dzieciakowy będzie ponad miesięczny a i tak planuję w przyszłości robić jedną imprezę dla dwójki :-p
la_luna piękny poranny widok :-D Moja kraina śniegu i lodu (podlasie) tym razem najcieplejsza więc śniegu jeszcze nie widziałam
kadi_ w poprzedniej ciąży miałam jakieś afty, cuda wianki i szałwią płukałam. Jej pić nie można, od płukania nic się nie stanie.
bar bra bidulko :zawstydzona/y: Teraz Ciebie dla odmiany zaaresztowali w szpitalu. Trzymaj się dzielnie, ważne że jest już lepiej. Zwykłe cewnikowanie jest beznadziejne, a co dopiero cewnikowanie z jakąś kamerką dodatkowo brrrrrr :-( Oby się udało obyć bez tego!
Ania*Be za mną infekcja ciągnie się prawie miesiąc :-(zaczynałam leczenie niewinnie od podmywania tantum rosa i łykania lacibios femina. Nie pomogło. Potem wszedł arsenał leków na receptę- najpierw Pimafucin (po zakończeniu nawrót), potem 7 dni nystatyny (nawrót po zakończeniu), wczoraj dostałam od gina receptę na clotrimazol w globułkach i fuctomizin (jakoś tak, nie pamiętam nazwy dokładnie). Wszystkie te leki niezalecane w ciąży :crazy: ale koleżanka farmacetka uspokoiła ze one działają tylko miejscowo. Zobaczymy. Mam już dość... Ponad 4 lata nic mnie nie dopadło to teraz nadrabia :baffled: Podobno skuteczna może być płukanka z sody: 1 łyżka na 2 litry wody.
chrobek zdrówka dla całej rodzinki!

elisse
, lewusek, lilith Gratulacje !!! U mnie też wczoraj chłopak potwierdzony ;-)jakoś dziwnie mi z tą wiedzą, z jednej strony fajnie że Arek będzie miał kompana do zabawy, nie popłynę na wyprawce bo wszystko mam, nie muszę się martwić brakiem pokoju dla osobnika innej płci, ale z drugiej strony trochę mi smutno, że nie poznam żeńskiego potomka, bo po drugim na 100% zamykam fabrykę i nie będzie "do trzech razy sztuka" :-p
Poza tym doktorek mnie zdołował wylewając kubeł zimnej wody odnośnie porodu w wodzie. Powiedział, że owszem taka opcja istnieje, ale odkąd istnieje (kilka lat) to jeszcze nikt w tej wodzie nie urodził, bo personel nie podejmuje się takiej odpowiedzialności :-(Więc rodząca może się pomoczyć i ulżyć skurczom, ale na akcję parcia jest wyciągana na łóżko, tudzież koło porodowe. I cały mój misterny plan poszedł w pindu.... :no:
 
Mała MI ją niestety nie mogę pozwolić sobie na wstawanie tylko kuchnia ,toaleta itp ,ale staram się nie dźwigać młodego. Jak mnie pobolewa to wsadzam go na huśtawke i go bujam, a ze on mógłby to robić cały dzień ...:) na dwór jak idę to bez wózka ,jednak on swoje waży ,na szczęście jest zimno i nie dołuje się ,że synek nie może iść na plac czy coś . Idę do siebie na podwórko ,żeby pochodził sobie i wracam do domku ,bo zimno .. ale poleżeć to nie mogę ☺
 
reklama
Arusiowa no tak to właśnie jest. Tylko w tych programach sniadaniowych trąbią ze teraz to tak dobrze, że czasy się zmieniły, że można rodzić w dogodny dla siebie sposob. Kilka dni temu właśnie siedziała w tv taka pinda pod paprotką i zachwala jak to cudownie teraz każdy może rodzic w wodzie i w ogóle personel szpitalny jak druga rodzina i rodzące traktowane jak bohaterki ktore wydaja na swiat nowego czlowieka.Ciekawe gdzie??? Chyba w prywatnej klinice dla celebrytow
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry