reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
Wiosenny wysyp chłopaków :) fajnie.

Barbra oby obyło się bez sondy jednak. I teraz juz tylko lepiej ms byc!!! A tak na marginesie czy ty słyszałaś ze cien juz nasze limity na szpital wykorzystala? Wiec bezdyskusyjnie prosze kończyć chorowanie i wracac do domu. No!
 
Gratulacje wszystkim mamusiom które poznały plec. Ja mam nadzieje ze u mojej dzidzi nic się tam nie schowało bo z córką Amelka liczylysmy na siostrę :) tata chciał syna no ale mówi się trudno,pecha ma. Jednym dzieckiem wszystkim nie dogodze. Może kiedyś będzie trzecie i kto wie może spełni się życzenie tatusia...
 
Witam się i ja:)

Barbra trzymaj się w tym szpitalu jakoś i wychodz szybciutko!

Gratuluję kolejnych chłopaków:)
Ja wczoraj miałam cięzki dzień, kupę latania i pracy, a maleństwo ułożyło mi się chyba centralnie na pęcherzu, cały dzień mnie bolał i co chwile toaleta. dziś już jest lepiej, zakupiłam też wczoraj tabsy z żurawiną, bo boję się że sama żurawian i cytryna nie pomagają na ten mój zasadowy mocz, a zapalenia pęcherza bardzo się boję bo to nic przyjemnego.

Wracam do pracy, ale będę podglądać:)

A i Fanti gratuluję nowej funkcji:)
 
Lilith gratulacje synka :)
Do do nerki to ja się tak urodziłam ale wcześniej może że 2 razy miałam zastój moczu ale nie w nerce bo dawała radę ale teraz chyba że względu na ciążę jest jej trudniej to ogarnąć chyba więc z pęcherza zszedł mocz a z nerki niestety nie więc ogólnie ciąża trochę obciążył mi nerkę ale będzie dobrze tak zakładami
 
Edit i Magdalena Jeszce nic nie jest przesądzone. Zawsze może coś wyjść u waszych dziewczynek ;)

Sylvi funkcja znów nie taka nowa ;) nowa w tym tylko że tutaj.

Barbra zapasowy limit też wykorzystałas więc parkuj się do domu ;)

Ja w pracy dziś i zwyczajnie odpływam dziś. Spać mi się chce jak cholera ale czekamy na jakąś ważną kontrol więc wszyscy na baczność. 5 kontrolerów na 4 osoby.
 
reklama
hej ! wstałam z mężem przed 7, zjadłam śniadanie, o 8.00 poszłam znów do łóżka, spałam do 9.00, bo włączył mi się głód, więc zjadłam i znów do wyrka :/ muszę się przyznać,że dopiero co wstałam, wypiłam kakao i już nie zamierzam nawet spoglądać w kierunku łóżka. Plusem jest to,że miałam piękny sen, widziałam jak maluszek się rusza w brzuchu, szaleństwo! cały brzuch falował, widziałam przez powłoki nawet twarzyczkę :-) a potem się przebudziłam, bo pomyślałam sobie, że jak mąż wróci z pracy to mu pokaże i uświadomiłam sobie,że to tylko sen, ale było miło :-) ale do głowy mi nie przyszło,żeby spojrzeć między nogi ;)

Gratuluję Wam synków :)

Bar Bra wracaj do zdrowia! najważniejsze,że już Cię nie boli :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry